Andrzej Garlicki
6 kwietnia 2011

Pierwsza po majowej: konstytucja marcowa

Kontredans konstytucyjny

Polska mogła odrodzić się jako monarchia konstytucyjna. Ostatecznie stała się republiką, co usankcjonowała uchwalona przed 90 laty konstytucja marcowa.

Dla nikogo, kto umiał myśleć politycznie, nie ulegało w sierpniu 1914 r. wątpliwości, że wybuch wojny, w której stanęły przeciw sobie mocarstwa rozbiorowe, otwiera szansę powrotu Polski na mapę Europy. Można się było zastanawiać, czyje zwycięstwo w wielkiej wojnie byłoby korzystniejsze dla sprawy polskiej, lecz nie ulegało wątpliwości, że zmiany nastąpią i że Polacy muszą być przygotowani, by je optymalnie wykorzystać.

5 listopada 1916 r. została ogłoszona, podpisana w imieniu dwóch cesarzy przez generał-gubernatorów warszawskiego i lubelskiego, odezwa stwierdzająca, że należy ziemie polskie „panowaniu rosyjskiemu wydarte, do szczęśliwej wywieść przyszłości. Jego Cesarska i Królewska Mość Cesarz Austrii i Apostolski Król Węgier oraz Jego Cesarska Mość Cesarz Niemiecki ułożyli się, by z ziem tych utworzyć państwo samodzielne z dziedziczną monarchią i konstytucyjnym ustrojem. Dokładniejsze oznaczenie granic zastrzega się”.

Niemieccy sztabowcy obliczali, że z terenów byłego zaboru rosyjskiego można uzyskać około miliona rekrutów. Gra była więc warta świeczki. Ale te działania zostały podjęte za późno. Akcja werbunkowa zakończyła się fiaskiem, a kolejne gesty Berlina i Wiednia zawsze były spóźnione.

Od monarchii do republiki

Ale 5 listopada 1916 r. dokonała się rzecz ważna. Oto po raz pierwszy od stu lat, od czasu kongresu wiedeńskiego, pojawił się dokument zaborców podważający ustalony porządek. Poczęły otwierać się nowe możliwości działań politycznych i społecznych. Tworzone przez władze instytucje polskie przejmowały pod swoją kontrolę kolejne dziedziny życia. Rozpoczęło się oddolne rekonstruowanie polskiej państwowości.

W grudniu 1916 r. powołana została przez niemieckie i austriackie władze okupacyjne Tymczasowa Rada Stanu, która rozpoczęła działalność w styczniu 1917 r. Składała się z 15 członków nominowanych przez gen. gub. Beselera i 10 nominowanych przez gen. gub. Kuka. Wśród jej członków znalazł się brygadier Józef Piłsudski.

Jedną z pierwszych decyzji TRS było powołanie komisji do opracowania projektu konstytucji i ordynacji wyborczej do sejmu; w jej skład weszli najwybitniejsi polscy prawnicy oraz przedstawiciele PPS (Włodzimierz Kunowski) i ludowców (Tomasz Nocznicki). W lipcu 1917 r. komisja zatwierdziła projekt. Przewidywał, że Polska będzie dziedziczną monarchią konstytucyjną. Władzę ustawodawczą sprawować miał król łącznie z sejmem, władzę wykonawczą – król „sposobem w konstytucji przepisanym”, a wymiar sprawiedliwości – sądy „w imieniu króla”.

Sejm składać się miał z dwóch izb: senatu i izby poselskiej, do której wchodzić mieli posłowie wybrani w głosowaniu bezpośrednim, równym i proporcjonalnym. Nie przewidywano prawa głosu dla kobiet. Połowa członków senatu pochodzić miała z wyborów dokonanych przez określone grupy ludności (większa własność ziemska, miejskie i wiejskie samorządy, właściciele przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych), czyli wybieranych w tzw. systemie kurialnym. Drugą połowę stanowić mieli tzw. wiryliści, czyli ci, którzy wchodzili do senatu z urzędu (przedstawiciele duchowieństwa, sądownictwa, książęta krwi i senatorowie mianowani przez króla).

Gdy w styczniu 1917 r. komisja rozpoczynała pracę nad projektem konstytucji, wydawało się oczywiste, że rodząca się pod auspicjami obu cesarzy Polska będzie miała, jak przytłaczająca większość ówczesnych państw europejskich ustrój monarchiczny (republikami były tylko Francja, Szwajcaria, Portugalia). Czas biegł jednak bardzo szybko. 3 lipca 1917 r. rozpoczął się tzw. kryzys przysięgowy, gdy część legionistów, pod wpływem Piłsudskiego, odmówiła złożenia przysięgi na wierności cesarzowi niemieckiemu. Wywodzący się z zaboru rosyjskiego oficerowie zostali internowani w Beniaminowie, podoficerowie i szeregowcy w Szczypiornie. W nocy z 21 na 22 lipca Piłsudski został aresztowany i osadzony w twierdzy wojskowej w Magdeburgu.

Przyjęło się uznawać dzień 11 listopada 1918 r., gdy w Rethondes koło Compiégne podpisano zawieszenie broni między aliantami a Niemcami, za symboliczną datę końca wielkiej wojny. Cztery dni wcześniej, w nocy z 6 na 7 listopada, powstał w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim jako premierem. Decyzję o powołaniu rządu podjął w Warszawie tajny piłsudczykowski Konwent Organizacji A. Lublin, który był stolicą okupacji austriackiej, wybrano dlatego, że w tym czasie okupacja austriacka już się załamała.

Rząd Daszyńskiego istniał zaledwie cztery dni, lecz przeszedł do historii, bo przesądził o kilku podstawowych sprawach. Określenie się jako rząd Republiki Polskiej oznaczało, że Polska powracała do rodziny suwerennych państw jako republika. Manifest rządu Daszyńskiego zapowiadał wybory sejmowe „na podstawie powszechnego bez różnicy płci, równego, bezpośredniego, tajnego i proporcjonalnego głosowania”. Czynne i bierne prawo wyborcze przysługiwać miało każdemu, kto ukończył 21 lat. Ogłoszono też, ze skutkiem natychmiastowym, „całkowite polityczne i obywatelskie równouprawnienie wszystkich obywateli bez różnicy pochodzenia, wiary i narodowości”, a również „wolność sumienia, druku, słowa, zgromadzenia, pochodów, zrzeszeń, związków zawodowych i strajków”. Wprowadzono ośmiogodzinny dzień pracy. Zobowiązywano się do wniesienia do sejmu projektów podstawowych reform społecznych.

10 listopada 1918 r. powrócił do Warszawy uwolniony z Magdeburga Józef Piłsudski. 18 listopada powołał rząd pod prezesurą Jędrzeja Moraczewskiego, a 22 listopada objął urząd Tymczasowego Naczelnika Państwa, co stanowiło nawiązanie do tradycji kościuszkowskiej. 10 dni później wraz z ordynacją wyborczą ukazał się dekret zarządzający wybory do sejmu ustawodawczego na 26 stycznia 1919 r. Na terenach, na których nie istniała jeszcze administracja polska lub trwały walki, wybory odbyć się miały w późniejszych terminach, a do tego czasu do sejmu wejść mieli posłowie polscy do dawnego parlamentu wiedeńskiego i parlamentu Rzeszy. Jeszcze przed wyborami nastąpiła zmiana rządu. W miejsce Jędrzeja Moraczewskiego premierem został Ignacy Paderewski.

Mała konstytucja

Wybory styczniowe przyniosły sukces endecji, która uzyskała 37 proc. oddanych głosów, co dało jej 116 mandatów, a po przeprowadzeniu wyborów w Wielkopolsce jej stan posiadania wzrósł do 140 mandatów.

10 lutego 1919 r. zebrał się sejm ustawodawczy. Obradował w specjalnie przystosowanych budynkach Maryjnego Instytutu dla Panien przy ul. Wiejskiej. 20 lutego Piłsudski złożył na ręce sejmu urząd Naczelnika Państwa, a sejm, na wniosek posła Wojciecha Korfantego, powierzył mu dalsze sprawowanie urzędu. Ta sama uchwała sejmowa w drugiej części określiła zasady funkcjonowania najwyższych władz państwowych i dlatego przyjęto nazywać ją małą konstytucją.

Tekst przygotowany w pośpiechu, w ciągu jednego dnia, został przyjęty przez Konwent Seniorów i zaaprobowany przez Piłsudskiego, który wymógł stwierdzenie, że sejmowi nie podlegają „rozporządzenia strategiczne lub taktyczne” naczelnika państwa, jako wodza naczelnego. Było to oczywiste. Przyjęcie małej konstytucji wynikało z potrzeby stworzenia ram prawnych dla funkcjonowania najwyższych władz i z konkretnej sytuacji politycznej. Piłsudski posiadał olbrzymią, właściwie dyktatorską władzę, przy słabym, co pokazały wybory, zapleczu politycznym. Był gotów z władzy tej zrezygnować, bo słusznie uważał, że budowanie armii i walka o granice są ważniejsze od aktualnych sporów politycznych.

Mała konstytucja wprowadziła w Polsce system rządów parlamentarnych

...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Polityka on Facebook
Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail
« »

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną