Żeby były, jak my chcemy
Co powinniśmy dać dzieciom: tak zwane wszystko czy święty spokój
Jeszcze do niedawna wydawało się, że słowo „harmonogram” należy do porządku świata dorosłych. Dziś plan tygodnia ma rozpisany każdy szanujący się przedszkolak.
Corbis

Jeszcze do niedawna wydawało się, że słowo „harmonogram” należy do porządku świata dorosłych. Dziś plan tygodnia ma rozpisany każdy szanujący się przedszkolak.

Antek wstaje codziennie o 6.30. Na śniadanie dostaje ekologiczną kaszę jaglaną z rodzynkami i daktylami oraz poppingiem (coś jak popcorn) z amarantusa (rodzaj zboża, wegetarianie spożywają go jako niezwykle zdrowy). Potem mama odwozi go do prywatnego przedszkola. Po drodze, razem z płytą, powtarza angielskie słówka, wierszyki i piosenki. Czasami jadą godzinę, czasem, kiedy korki są mniejsze – 40 minut. W podwarszawskiej miejscowości, gdzie mieszkają, jest przedszkole, ale nie spełnia oczekiwań rodziców Antka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj