Wyścig z obcym
Rozmowa z prof. Marią Barcikowską-Kotowicz i prof. Jackiem Kuźnickim o tym, co tak naprawdę wiemy dziś o chorobie Alzheimera
Prof. dr hab. n. med. Maria Barcikowska-Kotowicz - neurolog
Leszek Zych/Polityka

Prof. dr hab. n. med. Maria Barcikowska-Kotowicz - neurolog

Olga Woźniak: – Jak pewnie większość ludzi boję się zdziecinnienia na starość. Przeraża mnie niedołężność, otępienie. Tyle lat nauki, inwestowania w mózg, a tu czas wszystko zabiera. Można temu jakoś zapobiec?
Prof. Jacek Kuźnicki: – Ale to się może w ogóle nie zdarzyć!

Zestarzeję się jak Czesław Miłosz czy Władysław Bartoszewski? Mam wrażenie, że to raczej wyjątki, a norma jest dużo bardziej przygnębiająca.
Prof. Maria Barcikowska-Kotowicz: – Wcale nie trzeba czekać na starość, żeby mózg odmówił posłuszeństwa. Jest wiele chorób, które mogą wywołać otępienie, np. AIDS, herpetyczne zapalenie mózgu. To się może zdarzyć na skutek miażdżycy tętnic, niedokrwienia. Ale także w przebiegu chorób nerek, wątroby czy tarczycy, a nawet przy depresji. Także w średnim wieku. Albo i wcześniej.

JK: Stary–niedołężny to takie stereotypowe wyobrażenie. Oczywiście, że z wiekiem pogarsza się pamięć, orientacja przestrzenna, a zdrowie jest trochę sfatygowane przez upływ czasu, zdarzenia, które spotykają nas w ciągu całego życia. W końcu im jesteśmy starsi, tym więcej przeszliśmy infekcji wirusowych, mieliśmy więcej urazów, większe prawdopodobieństwo, że zdarzyło się nam się w mózgu małe niedokrwienie. To, jak sobie radzimy z małymi deficytami, zależy od tego, jakie mamy geny i jak wcześniej dbaliśmy o mózg. Ale takie zmiany to nie otępienie.

To czym ono jest?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj