Głowa do kochania
Rozmowa z dr. Wiesławem Czernikiewiczem, o naszych neuronach i feromonach, czyli: gdzie rodzi się pożądanie, podniecenie i spełnienie.
„Kobiety urodzone w 1990 r. z jednej strony mogą zachowywać się bardziej zgodnie ze swoimi potrzebami seksualnymi niż urodzone w 1900 r. Z drugiej strony są pod wpływem silnego przekazu masowej kultury: nie uprawiasz seksu – nie żyjesz”.
Lech Zych/Polityka

„Kobiety urodzone w 1990 r. z jednej strony mogą zachowywać się bardziej zgodnie ze swoimi potrzebami seksualnymi niż urodzone w 1900 r. Z drugiej strony są pod wpływem silnego przekazu masowej kultury: nie uprawiasz seksu – nie żyjesz”.

Joanna Cieśla: – Kiedyś uważano, że kluczową rolę w powstawaniu wszechogarniających seksualnych doznań, które tak osładzają życie, odgrywają genitalia. Dziś przyjmuje się, że to w głowie zaczyna się wszystko, co najważniejsze i dla ducha, i dla ciała. Dotyczy to także seksu?
Dr Wiesław Czernikiewicz: – Tak, obecnie wiemy, że narządy płciowe grają w tym spektaklu rolę drugo- albo nawet trzeciorzędną. Najsłynniejszy pionier badań seksuologicznych Zygmunt Freud zauważył, że kobiety mogą przeżywać tzw.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj