Testosteron na tronie
Czy wielcy władcy z natury rzeczy byli i są wielkimi erotomanami
Heliogabal, rządzący w II w. n.e., uznawany jest za najbardziej zdeprawowanego władcę Rzymu.
Lawrence Alma-Tadema/Wikipedia

Heliogabal, rządzący w II w. n.e., uznawany jest za najbardziej zdeprawowanego władcę Rzymu.

Testosteron na tronie w zasadzie zawsze był mile widziany. Jurność mężczyzn na świeczniku była nie tylko tolerowana, ale wręcz uważana za konieczną. Erotomania – jak byśmy to dziś widzieli – mogła wzbudzać niesmak i krytykę, ale nie brak szacunku. Z litością patrzono raczej na bezdzietnych królów z niewielkim temperamentem. Jaki był w przeszłości i pozostaje dziś związek seksu i władzy?

 

Zgwałcić wroga

Starożytni Egipcjanie wprowadzili bieg z przeszkodami dla tych królów, którzy już długo zasiadali na tronie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj