Przymus blasku
Jacek Santorski psycholog, który bywa prymusem, o tym, jak bronić się przed prymusostwem i prymusami.
„Bardzo głęboko cenię ludzką rzetelność moralną, profesjonalną, relacyjną i dotrzymywanie zobowiązań”.
Leszek Zych/Polityka

„Bardzo głęboko cenię ludzką rzetelność moralną, profesjonalną, relacyjną i dotrzymywanie zobowiązań”.

Juliusz Ćwieluch: – Czuję, że porozmawiamy sobie jak prymus z prymusem.
Jacek Santorski: – Jakoś szczególnie nie przepadam za słowem prymus, a nawet staram się go unikać. Wolę mówić o ludziach nadmiarowo nastawionych na status albo ewentualnie o kujonach w szkole.

Przecież jest pan współautorem zbiorowej książki „Prymusom dziękujemy”.
Użyliśmy tego słowa jako metafory.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj