Asertywność od piaskownicy
Czy dziecko powinno z chęcią dzielić się zabawkami ze wszystkimi, którzy mają na to ochotę.
Jakkolwiek patrzeć na asertywność, faktem jest, że umiejętność ta przyczynia się do życiowego sukcesu.
Lloyd Wolf/Getty Images/FPM

Jakkolwiek patrzeć na asertywność, faktem jest, że umiejętność ta przyczynia się do życiowego sukcesu.

Integrując różne podejścia psychoterapeutyczne, można powiedzieć, że istotą asertywności jest prawo do bycia sobą i ekspresji siebie: wyrażania własnych uczuć, myśli, przekonań i wreszcie obrony swoich interesów.

W latach 70. jedni psychologowie akcentowali „jasną” stronę asertywności, podkreślając, że to obrona własnych praw z poszanowaniem praw innych ludzi oraz zasad fair play. Inni skupiali się na „ciemnym” jej kontekście – skuteczności działania, osobistej sile przebicia, wywieraniu wpływu na otoczenie.

Jakkolwiek patrzeć na asertywność, faktem jest, że umiejętność ta przyczynia się do życiowego sukcesu i pozwala żyć w zgodzie z samym sobą. Psychologowie są zgodni, że wiele zaburzeń zachowania, dziecięcych nerwic, niepowodzeń szkolnych, a potem trudności w dorosłym życiu zawodowym i osobistym ma swoje źródło w braku asertywności – w narzuconych sobie blokadach, powinnościach i przymusach.

Jednak paradoksalnie asertywność może też powodować odrzucenie nas przez ważne dla nas osoby: w rodzinie, wśród znajomych, w szkole czy w pracy. Najtrudniejsze bowiem do zaakceptowania przez ludzi, z którymi żyjemy, jest nasze przejście z postawy uległej do asertywnej, często błędnie interpretowanej jako zuchwałość czy niezdrowy egoizm. Ryzyko tego odrzucenia jest tym mniejsze, im wcześniej staniemy się ludźmi asertywnymi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj