Nauczyciel przyszłości
Czy dzieci będą uczyć dzieci (a może nawet nauczycieli).
Pójście pod prąd, gdy wszyscy są przeciwko twoim marzeniom, wymaga nie lada hartu ducha.
Patryk Mogilnicki

Pójście pod prąd, gdy wszyscy są przeciwko twoim marzeniom, wymaga nie lada hartu ducha.

Dotarcie do pierwszych 50 mln odbiorców zajęło radiu 38 lat, debiutującej w 1928 r. telewizji – 13 lat, Internet potrzebował na to tylko 4 lata, a gra ­Angry Birds Space została pobrana 50 mln razy w ciągu zaledwie 35 dni od wydania. Do XX w. wiedza podwajała się w ciągu 100 lat. Obecnie szacuje się, że w ciągu roku. Dr ­Samuel Arbesman w książce, której tytuł można by przetłumaczyć „Okres połowicznego rozpadu wiedzy”, zwraca uwagę na fakt błyskawicznej dezaktualizacji informacji naukowej.

Jak reagujesz na zmiany

Jak więc uczyć? Najlepiej przy konstrukcji programów kształcenia uwzględnić wymogi, jakie świat postawi przed rodzajem ludzkim za 50 lat. Lecz tego, jak świat wyglądał będzie za pół wieku, dzisiaj nie wie nikt.

Wiadomo, jakich kompetencji od kandydatów na pracowników oczekują współcześni chlebodawcy. Wiosną 2012 r. przeprowadzono (Millward Brown SMG/KRC) badania na próbie ok. 16 tys. osób. Czołowe miejsca zajęły kompetencje zawodowe i umiejętności miękkie: utrzymywanie kontaktów z ludźmi i komunikatywność. W cenie są również: zdolność autoprezentacji, kreatywność, zdolność współpracy w grupie. W przypadku stanowisk kierowniczych i urzędniczych kompetencje miękkie są, zdaniem pracodawców, najważniejsze. Wymaga ich 92 proc. ankietowanych, podczas gdy kompetencji zawodowych oczekuje od tej grupy zaledwie 8 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj