Rozum trzeciego wieku
Czego i jak można się jeszcze nauczyć na starość.
Wraz z upływem lat gromadzimy doświadczenia, każdy z nas różne. To przede wszystkim one nas zmieniają, intelektualnie i – każdego inaczej – osłabiają lub wzmacniają.
Flyparade/Getty Images/FPM

Wraz z upływem lat gromadzimy doświadczenia, każdy z nas różne. To przede wszystkim one nas zmieniają, intelektualnie i – każdego inaczej – osłabiają lub wzmacniają.

Uczenie się w starości: mity i fakty

Do niedawna edukację kojarzono wyłącznie z młodością, a osoby starsze stanowiły stosunkowo niewielką część populacji, zaś wokół możliwości ich uczenia się narosło sporo mitów. Że ludzie starsi nie są tak inteligentni jak młodzi. Mają gorszą pamięć, stają się mało elastycznymi „wapniakami”, „nie nadążają” nie tylko fizycznie. Że „starych drzew się nie przesadza”, „starego psa nie da się nauczyć nowych sztuczek”, a starzy ludzie – jak głosi jeszcze jeden mit – chcą, żeby zostawić ich w spokoju. Wszystko to nieprawda. Pomijając kłopoty logistyczne, takie jak wydobycie z ziemi bez uszkodzeń rozbudowanego systemu korzeniowego, nie ma przeciwwskazań do przenoszenia starych drzew. Leciwego psa można nauczyć wielu nowych rzeczy; no, chyba że miał ciężkie, stresujące życie – wtedy faktycznie może mieć z nauką trudności. Stary człowiek ma te same podstawowe potrzeby co młody – chce nie tylko jeść i spać, ale też mieć towarzystwo, podziwiać piękno, poznawać nowe rzeczy. Niektórzy starsi ludzie nie lubią zmian będących konsekwencją nauki, podróży czy spotkań, jednak nie bardziej niż niektórzy młodzi. Potrzeba zmian jest indywidualna, niezależna od wieku.

Co jest zależne od wieku? Przemijające lata wpływają na nas niewątpliwie, zwykle jednak nie one same są przyczyną zmian, w tym ewentualnych ubytków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj