Wilk, zając, człowiek
Prof. Bogusław Pawłowski o tym, czy nasz gatunek poradzi sobie w cywilizacji, którą stworzył.
Prof. dr hab. Bogusław Pawłowski jest biologiem. Kieruje Katedrą Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Leszek Zych/Polityka

Prof. dr hab. Bogusław Pawłowski jest biologiem. Kieruje Katedrą Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Joanna Cieśla: – Dlaczego depresja tak gnębi dziś ludzkość? Jak ewolucjonista to rozumie?
Prof. dr hab. Bogusław Pawłowski: – Już wkrótce, w 2020 r., depresja ma być najpoważniejszym problemem zdrowotnym ludzkości. Nasz mózg nie jest dostosowany do tak intensywnych poziomów napięcia, jakie tworzy współczesne środowisko. Do braku wsparcia. Kiedyś było łatwiej postępować przyzwoicie w stosunku do innych osób, ponieważ ci inni, otaczający człowieka, to były głównie osoby z nim spokrewnione.

Ograniczyliśmy wojny, skutecznie walczymy z chorobami – to teraz będziemy się wykańczać psychicznie?
Teoretycznie można się tego spodziewać. Ale widać też, że niektórzy ludzie już wypracowują strategie, które pomagają temu zapobiegać – w połowie kariery, czy później, decydują się na wyjazd, wycofanie w głuszę, na wieś, by nie musieć znosić napięcia, ciągłych kontaktów z innymi osobami, bycia ocenianym. Warto też jednak pamiętać, że kiedyś, gdy działały inne czynniki selekcyjne, ludzie żyli krócej. Różne plagi, które dziś nękają osoby w wieku 45–50 lat czy więcej, w przeszłości też mogłyby występować. Nie ujawniały się, bo nieliczni dożywali tego wieku.

Po co ewolucja wymyśliła strach i stres

Po co właściwie człowiek przeżywa wszystkie te emocje, które go tak dołują?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj