Czy da się żyć bez uczuć?

Człowiek bez czucia
Jak w mózgu rodzi się empatia i co się dzieje, gdy ten mechanizm szwankuje.
Od dawna wiadomo, że psychopaci pozbawieni są m.in. zdolności wczuwania się w emocje innych ludzi i reagowania na nie w adekwatny sposób.
Mirosław Gryń/Polityka

Od dawna wiadomo, że psychopaci pozbawieni są m.in. zdolności wczuwania się w emocje innych ludzi i reagowania na nie w adekwatny sposób.

Zło nie ma w sobie nic z metafizyki. Jego źródłem jest brak empatii dla drugiego człowieka – dowodzi w swojej książce „Teoria zła. O empatii i genezie okrucieństwa” znany brytyjski psychiatra Simon Baron-Cohen.

Temat książki tego znanego badacza autyzmu z University of Cambridge jest tak ważny i fascynujący, że aż niebezpieczny. Stara się on bowiem odpowiedzieć na fundamentalne pytania: czym jest i skąd się bierze ludzkie zło? Dla Barona-Cohena zło nie jest jakąś tajemniczą siłą pchającą człowieka do okrutnych czynów. Autor postuluje zdefiniować je jako brak empatii. Czyli deficyt jednej z najważniejszych i najbardziej niesamowitych ludzkich cech. Wprawdzie obecnej w jakiejś formie u innych zwierząt (szczególnie tych obdarzonych dużym mózgiem, jak nasi kuzyni szympansy), jednak w przypadku ­Homo sapiens – skomplikowanej i wyjątkowo istotnej dla życia społecznego (co nie stoi w sprzeczności z tym, że powstała ona na drodze biologicznej ewolucji).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj