Skąd się biorą internetowi celebryci

Dlaczego właśnie x
Jak zostać gwiazdą sieci?
Grumpy cat
Youtube

Grumpy cat

Czasami wydaje nam się, że internet rządzi się jakimiś własnymi prawami, uruchamia nieznane dotychczas zakamarki ludzkiej psychiki i życia społecznego. Jeśli chodzi o psychologię społeczną, to – wbrew pozorom – objawiają się tam stare uniwersalne reguły, ot, choćby reguła zarażania emocjonalnego, którą zaobserwował już Karol Darwin.

Udowodnimy to na przykładzie fenomenu popularności amatorskich filmików wrzucanych do sieci. Już Andy Warhol przewidywał, że w przyszłości każdy człowiek będzie miał swoje piętnaście minut sławy. Dzisiaj mówi się raczej, że choć w sieci każdy będzie znany 15 osobom, to jednak niektórzy rzeczywiście staną się powszechnie znani. Nie zawsze nawet tego pragnąc. Co takiego robią, że mimowolnie przykuwają uwagę milionów internautów? Wystarczy być chłopcem udającym postać ze Star Wars, mężczyzną, który bardzo chciałby być prezydentem, jak Krzysztof Kononowicz (i wygłosił owo pamiętne credo: „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”), albo mężczyzną tarzającym się w błocie i śpiewającym piosenki na poziomie przedszkolaka, jak Gracjan Roztocki?

Scenariusz wydaje się dość prosty. Iksiński robi coś niezbyt mądrego, zabawnego, a przy tym w jakiś sposób żenującego lub niepokojącego. Rzecz zostaje zarejestrowana przez kamerę i umieszczona w serwisie YouTube. Jakiś czas później wideo osiąga miliony odsłon, a o Iksińskim rozmawiają wszyscy – od gimnazjalistów, przez sprzedawców, po policjantów na patrolach i księgowych w pracy. Często te postaci i ich wyczyny przenikają do szerszego obiegu kulturowego: w oparciu o oryginalne nagranie inni internauci tworzą własne filmy, piosenki, animacje, nawet gry. Wreszcie niektóre wyrażenia przenikają do codziennego języka, jak choćby zaczerpnięte już do reklamy TVN: „Jestem hardcorem”. W tym całym zawirowaniu Iksiński ma dwa wyjścia: albo wyemigrować na odległą planetę, albo zacząć zarabiać pieniądze na koszulkach ze swoim wizerunkiem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj