O tym, jak nauczyć się oszczędzać

Milion zaczyna się od złotówki
Prof. Agata Gąsiorowska o psychologii oszczędzania.
Dr hab. Agata Gąsiorowska jest psychologiem ekonomicznym.
Leszek Zych/Polityka

Dr hab. Agata Gąsiorowska jest psychologiem ekonomicznym.

Katarzyna Czarnecka: – Jak się nauczyć odkładania pieniędzy?
Agata Gąsiorowska: – A nie zapyta pani, co to w ogóle jest oszczędzanie? To ważne, bo pod tym pojęciem kryją się dwie sytuacje. Wymagające podobnych cech, ale związane z innym postępowaniem. Oszczędzamy po to, żeby móc ponieść później większe wydatki: kupić mieszkanie, nowy komputer, pojechać na wakacje; lub – na czarną godzinę, czyli żeby w przyszłości mieć jakiś finansowy bufor. Tego samego słowa używamy na określenie sytuacji, kiedy po prostu staramy się zmieścić w miesięcznym budżecie. Kiedy oszczędzamy wodę, prąd czy gaz, żeby ponosić mniej stałych kosztów i kupujemy wyłącznie rzeczy niezbędne.

I tu ujawnia się paradoks. Jesteśmy w stanie zacisnąć pasa, kiedy trzeba spiąć początek miesiąca z końcem, uważamy, że to jest w zasięgu naszych możliwości. A nie jesteśmy w stanie zrobić tego samego po to, żeby uskładać pieniądze na później. Ponad dwie trzecie Polaków deklaruje, że to jest bardzo mądre i rozsądne, a mimo to prawie tego nie robimy. Tymczasem mechanizmy psychologiczne, które stoją za każdym z tych rodzajów oszczędzania, są dokładnie takie same.

Jeśli nie zarabia się za dużo albo jeszcze ma się nieregularne dochody, to moim zdaniem jest problem.
Nie zgadzam się. Myślenie: zarabiam zbyt mało, żeby oszczędzać, to powszechny i najpoważniejszy błąd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj