Pieniądz i dobre obyczaje
Finansowy savoir-vivre
Jak mówić i kiedy nie mówić o pieniądzach?
W rozmowach o pieniądzach istotne znaczenie ma krąg kulturowy, w którym funkcjonujemy.
Mirosław Gryń/Polityka

W rozmowach o pieniądzach istotne znaczenie ma krąg kulturowy, w którym funkcjonujemy.

Jak odpowiedzieć znajomemu na pytanie, ile zarabiam, żeby uniknąć podawania konkretnej kwoty? Jak upomnieć się o pożyczone pieniądze? Ile włożyć do koperty, idąc na przyjęcie weselne? Czy przyznać się znajomym, że najnowszą sukienkę kupiłam w second-handzie?

Kłopot w tym, że na większość podobnych pytań jednoznacznych odpowiedzi nie ma. Eksperci od dobrego wychowania potrafią nakreślić jedynie ramy, w których powinniśmy się poruszać. – Najistotniejsza jest pewna szlachetność, klasa. Dzięki temu do drugiej osoby odnosimy się z szacunkiem, sympatią i zaufaniem – mówi Stanisław Krajski, historyk filozofii i autor bloga „Savoir-vivre i nowa klasa średnia”. Adam Jarczyński z Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety, twórca bloga SavoirVivre24h.pl, dodaje, że w sytuacjach z pieniędzmi w tle powinniśmy zachowywać się tak, by nikogo nie stawiać w sytuacji niekomfortowej. Czyli jak?

Jak nie mówić o kwotach?

W rozmowach o pieniądzach istotne znaczenie ma krąg kulturowy, w którym funkcjonujemy. Dla Amerykanina pogawędka z nowo poznaną osobą o zarobkach nie będzie niczym dziwnym. A dla Polaka? – Jeżeli jesteście osobami bezpośrednimi i czujecie wzajemną chemię, to możecie śmiało o swoich pensjach rozmawiać – uważa Adam Jarczyński. – Z reguły jednak u nas o takie kwestie pytać nie wypada.

– Możemy zmienić temat, czyli grzecznie pytającego zbyć.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj