Wszyscy jesteśmy polityką
Mirosław Gryń/Polityka

To, z czego powstałeś, zależy od genetyki, w co się obrócisz – od polityki. Aforyzm Stanisława Jerzego Leca powinien w tym roku zawisnąć na stałe nad lokalami wyborczymi w Polsce. Ku zachęcie dla tych, którzy pójdą głosować w majowych wyborach prezydenckich, a jesienią – w parlamentarnych. A także pod rozwagę tym wszystkim uprawnionym do głosowania Polakom, którzy elementarnego udziału w demokracji sami sobie odmawiają, chlubiąc się niekiedy swoją apolitycznością.

Polityka naraziła się Polakom. Jałowość i agresja sporów, mały format wielu aktorów życia publicznego, afery, podsłuchy, drogie zegarki, tanie zagrywki… Owszem, jako wyborcy i rządzeni mamy prawo do rozczarowania tym, jakże często, kiepskim spektaklem. Ale jeśli jesteśmy ludźmi wolnymi i myślącymi, jeśli tli się w nas jeszcze coś, co bez zbędnej obawy o patos nazwać należy obywatelską odpowiedzialnością, to powinniśmy starać się rozumieć politykę. Dociekliwie szukać odpowiedzi na pytania, jak w dzisiejszym świecie ta gra się odbywa?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj