Hierarchia i dominacja: nieuchronne produkty ewolucji
Ewolucja porządku dziobania
Prof. Bogusław Pawłowski o tym, czy zwierzęce i ludzkie społeczności potrafią się obejść bez budowania hierarchii i dominacji jednych osobników nad drugimi.
Prof. Bogusław Pawłowski
Miłosz Poloch/Polityka

Prof. Bogusław Pawłowski

Marcin Rotkiewicz: – Czy hierarchia społeczna jest zjawiskiem wyróżniającym człowieka wśród innych gatunków zwierząt?
Bogusław Pawłowski: – Dla mnie, jako biologa, odpowiedź jest jednoznaczna: nie. Oczywiście pewne formy hierarchizacji i metody zdobywania władzy mogą być specyficznie ludzkie, ale dominacja jednych osobników nad innymi ma bardzo długą biologiczną historię, czyli jest ewolucyjnie stosunkowo dawnym wynalazkiem.

Jednak nie wszystkie zwierzęta tworzą hierarchiczne struktury.
Do tego potrzebne jest m.in. odpowiednie instrumentarium mentalne, ale i tak mnóstwo gatunków jest hierarchicznych. Na przykład ptaki, od których wziął się frazeologizm kolejność dziobania – zaobserwowano ją u kur. Ale nawet zwierzęta obdarzone nieporównanie prostszym mózgiem, świerszcze, potrafią zapamiętać swoje walki z innymi osobnikami własnego gatunku i te, które często takie pojedynki przegrywają, podporządkowują się oraz zaczynają unikać konfrontacji z silniejszymi.

Bez reguł jest stres

Czy w takim razie hierarchiczność stanowi nieuchronny produkt ewolucji?
Modele matematyczne interakcji społecznych jednoznacznie pokazują, że tam, gdzie pojawi się grupa choćby tylko kilku osobników, a zasoby, m.in. jedzenia, są ograniczone, bardzo szybko dojdzie do próby ustalenia reguł gry. Bo jeśli tych reguł nie ma, czyli właśnie hierarchii, sytuacja będzie cały czas bardzo labilna i niebezpieczna.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj