Kim są burzyciele społecznego porządku
Czy jest się czego bać
Pędząca technologia, globalne korporacje, rozjuszona Rosja, wojujący islam… Jak żyć z lękiem o przyszłość?
Rekruci somalijskiej Al-Kaidy, 2011 r.
Feisal Omar/Reuters/Forum

Rekruci somalijskiej Al-Kaidy, 2011 r.

Jedną z najważniejszych, najistotniejszych potrzeb człowieka jest chęć rozumienia zasad, według których działa jego otoczenie. Daje to nam poczucie kontroli, dzięki któremu możemy planować i podejmować decyzje. Możemy również szacować ryzyko, a dzięki temu oszczędzać zasoby i wydatkować je na rzeczy naprawdę ważne. Strach przed przyszłością, wszechobecny w kulturze, kompensowany jest właśnie poczuciem stabilizacji i ładu, wynikających z wiary w istnienie uniwersalnego porządku.

Dlaczego ludzie Zachodu wydają się coraz bardziej niepewni?

W poszukiwaniu tego zrozumienia – a pośrednio również kontroli nad swoim losem – stworzyliśmy magię, religię, filozofię, ideologię i naukę. Każda z nich dostarczała innego zestawu odpowiedzi, każda z nich wskazuje nam inne obszary strachu i inne sposoby uspokojenia. Żadna z nich – co ciekawe – nie zaniknęła, mimo że w różnych okresach pojawiały się i dominowały różne systemy tłumaczenia świata. Nawet w społeczeństwach krajów rozwiniętych nauka spotyka się z magią, religia – z ideologią i filozofią. Wydawałoby się, że mając tak wiele możliwości wytłumaczenia sobie, co dzieje się dookoła, mieszkańcy krajów rozwiniętych nie będą narzekali na poczucie niepewności. Ich świat powinien być stabilny i uporządkowany. Powinni mieć poczucie siły i pewności siebie płynącej z osiągnięć, przekonania, że Opatrzność im sprzyja, skoro osiągnęli tak wiele – tak jak to czuli mieszkańcy wielkich imperiów starożytności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj