Polski charakter narodowy
Już nie imaginujmy sobie
Nieświadome poczucie krzywdy i poczucie winy – czy to właśnie pozostawiła nam w spadku historia.
Obraz Jerzego Dudy-Gracza „Motyw polski - Hamlet polny”, 1995 r.
AgraArt

Obraz Jerzego Dudy-Gracza „Motyw polski - Hamlet polny”, 1995 r.

Pytanie o polski charakter narodowy wywołuje grymas na twarzach wielu historyków, socjologów, psychologów społecznych. Czyż w ogóle coś takiego istnieje? – odpowiadają retorycznie. Wszak przypisując narodom określony cechy – np. Polakom wybitną zaradność, ale i zawiść, Żydom nieprzeciętną inteligencję, lecz skłonność do knucia, Niemcom – obsesyjne przywiązanie do porządku i zbrodnicze skłonności – powtarzamy tylko potoczne przekonania, bezprawnie generalizując. Psychologia przekonująco uzasadnia tę skłonność – to ekonomika ludzkiego mózgu, który od prehistorii doskonalił się w błyskawicznym rozstrzyganiu: wróg czy przyjaciel? Walczyć czy uciekać? Wykształcił w tym celu poręczne narzędzie: stereotyp.

Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że umiejętność tworzenia stereotypów jest jednym z filarów ewolucyjnego sukcesu homo sapiens (najlepiej ze wszystkich nauczyliśmy się walczyć i uciekać). Podobnie prawdziwe jest przekonanie, że stereotypy to zmora, jeśli nie zguba ludzkości – bez nich nie byłoby wojen, rzezi, ludobójstwa, pogromów.

Z jednej zatem strony, zrozumiałe jest, że wielu badaczy bezpiecznie omija dociekania, czy tylko z tego powodu, że określoną grupę ludzi łączy język, terytorium, a zwłaszcza wspólna historia, to ma ona jakąś „zbiorową osobowość”, jakąś sobie właściwą „genetykę zachowań”, jakąś charakterystyczną emocjonalność.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj