Przebieg i cel terapii Gestalt
Figura wyłania się z tła
O sensie, przebiegu i celu terapii Gestalt mówią terapeuci Maria Zembrzuska-Peche i Jan Peche z Ośrodka Terapii i Rozwoju Gestalt w Warszawie.
Terapeuci Maria Zembrzuska-Peche i Jan Peche
Leszek Zych/Polityka

Terapeuci Maria Zembrzuska-Peche i Jan Peche

Joanna Podgórska: – Gestalt oznacza kształt, formę, postać. Jak to się ma do psychoterapii?
Jan Peche: – To słowo można także tłumaczyć jako konfigurację, niepodzielną, nieredukowalną całość. Nie da się go jednoznacznie przełożyć, bo jest specyficzne dla niemieckiej kultury. Teraz zaczyna się trochę amerykanizować jako czasownik gestalting; coś gestaltuje, czyli wyłania z tła, nabiera formy, granic. Sens, który jest w tym słowie zawarty, dotyczy nieredukcjonistycznego sposobu patrzenia na świat. Każda część, która należy do całości, zawiera w sobie informację o tej całości. Można przypatrywać się małym zjawiskom i widzieć w nich odbicie dużych.

Dotyczy to także ludzkiej psychiki?
J.P. Tak. Pojęcie Gestalt pochodzi z psychologii akademickiej – szkoły, której nazwę w Polsce tłumaczono jako psychologię postaci. Zajmowała się ona psychologią postrzegania. Stąd gestaltowskie, dwuznaczne figury, które w zależności od tego, jak kto na nie patrzy, widzi albo dwie twarze, albo wazon. Ludzie tworzą różne interpretacje. Postrzeganie to aktywny proces mentalny. Fryderyk Perls, który stworzył terapię Gestalt, miał do czynienia z tą szkołą. Terapia Gestalt zakłada, że tworzenie przez człowieka swojej wizji świata jest procesem aktywnym i kreatywnym.

Jaka jest rola terapeuty w tym procesie?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj