Jak kochają dzieci i nastolatki?
Ta pierwsza
Bartosz Karcz o uczuciowości i seksualności młodych oraz bardzo niekiedy burzliwym wchodzeniu w dorosłość.
Psycholog Bartosz Karcz
Leszek Zych/Polityka

Psycholog Bartosz Karcz

Małgorzata Osowiecka: – Pierwsza miłość zdarza się zazwyczaj w bardzo młodym wieku, czasami nawet w przedszkolu. Czy faktycznie do końca życia ją pamiętamy?
Bartosz Karcz: – Pierwsze zauroczenia i miłości są niezwykle ważne. Właśnie dlatego, że są tymi pierwszymi, nieśmiałymi, naiwnymi, romantycznymi. Człowiek idealizuje swojego pierwszego chłopaka czy swoją dziewczynę właśnie dlatego, że to nasze pierwsze próby kochania.

Jaka jest ta pierwsza miłość?
To zauroczenie, fascynacja. Młody człowiek doświadcza tej miłości pod pewnymi względami podobnie jak dorosły; chce z tą osobą spędzać wspólne chwile – siedzieć w ławce, zaprosić na urodziny, wisieć na trzepaku, marzy o wspólnej przyszłości. Odczuwa silne emocje, które bardzo szybko się zmieniają. Jest od dorosłego bardziej chaotyczny, porywczy. Oprócz pozytywnych uczuć doświadcza wielu nieprzyjemnych, z którymi dorośli radzą sobie lepiej. Trudno mu czasem nazwać swoje stany emocjonalne. Pojawia się trudność z przedstawieniem drugiej stronie swoich potrzeb. Dorosły człowiek może dbać o swoje potrzeby, bo je zna, umie je nazwać i ich bronić, potrafi także troszczyć się o potrzeby innych. Młody potrzebuje, by ktoś poświęcał mu czas, chce mieć poczucie wyjątkowości i w mniejszym stopniu jest nastawiony na potrzeby partnera. A ten partner myśli tak samo.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj