Patriotyzm: miłość krytyczna i narcyzm kolektywny
Ślepo czy konstruktywnie
Ojczyznę kochać trzeba i szanować – ale jak?
Mirosław Gryń/Polityka

Tak jak reprezentujemy różne style przywiązania do partnerów w związkach miłosnych, tak i różnią nas style patriotyzmu. Dla jednych ojczyzna jest jak matka, którą akceptuje się z całym dobrodziejstwem inwentarza. Kto zaś krytykuje niektóre tradycyjne rozwiązania, ten podważa całokształt. Innych cechuje nastawienie na zmiany i przekonanie, że nie podważa to wartości grupy, lecz ją ulepsza. Różnice w myśleniu o tym, co jest istotą przywiązania do własnej grupy – narodowościowej, ale też np. organizacji biznesowej – wiążą się z odmiennym funkcjonowaniem społecznym poszczególnych osób, różnym stosunkiem do obcych, z innymi wyborami dotyczącymi trwania w grupie.

Słodka wizja, gorzkie rachunki

W Polsce o dwóch patriotyzmach pisał Jan Józef Lipski. Jeden oparty jest na megalomanii narodowej, przekonaniu, że wszystko to, co polskie, jest jednocześnie dobre. Tu nie przywołuje się ciemnych kart historii Polski.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj