Czy można dobrze się kłócić
Wojna spokojna
Czy spór między ludźmi musi być niszczący.
Język kształtuje, ale też odzwierciedla percepcję jego użytkowników.
Mirosław Gryń/Polityka

Język kształtuje, ale też odzwierciedla percepcję jego użytkowników.

Słowo konflikt ma źródłosłów łaciński – conflictus oznacza zderzenie. Z fizyki wiadomo, że siła i tarcie powstające przy zderzeniu wytwarzają ciepło. Gorący konflikt może wymknąć się spod kontroli, a płomień emocji nadwątlić lub całkiem obrócić w popiół więzi i relację. Może przynieść dotkliwe szkody fizyczne, psychiczne czy ekonomiczne – wówczas ma charakter dysfunkcjonalny. Jednak, jak to ujmuje psycholożka, adwokatka i mediatorka Grethe Nordhelle, „ciepło dostarcza człowiekowi energii niezbędnej do działania, bez którego rozwój nie byłby możliwy. Unikanie konfliktów jest równoznaczne z unikaniem życia. Są one wydarzeniami potencjalnie bardzo znaczącymi”.

Na konflikt można zatem spojrzeć jak na swoistą sytuację kryzysową, która niesie także szansę na pozytywną zmianę. Daje możliwość zmierzenia się z nieznanymi dotąd stronami własnej osobowości, pozwala inaczej spojrzeć na swój związek. Stwarza okazję do autoanalizy i rozwoju. Powoduje wzrost energii i motywacji, które można wykorzystać na realizację celów własnych lub organizacji. Każdy konflikt może czegoś nauczyć tych, którzy są w niego uwikłani.

To, czy konflikt będzie miał charakter niszczący, antagonizujący, czy będzie funkcjonalny, zależy od wielu czynników. Specjaliści w dziedzinie komunikacji i psychologii konflików wskazują:

• cechy osób pozostających w konflikcie;

• przebieg ich wcześniejszych relacji;

• uruchomienie procesu współpracy lub rywalizacji między nimi;

• włączenie w konflikt osoby trzeciej, neutralnej względem stron i przedmiotu sporu (np.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj