Mówienie zaczyna się od naśladownictwa
Milczenie smoków
Małgorzata Całusińska, o tym jak się rozwija mowa u dziecka.
„Wraz z ciekawością poznawania świata pojawia się ciekawość werbalna”.
Leszek Zych/Polityka

„Wraz z ciekawością poznawania świata pojawia się ciekawość werbalna”.

Ryszarda Socha: – Co mówi niemowlę, które jeszcze nie mówi?
Małgorzata Całusińska: – Nie mówi werbalnie, ale wyraża się za pomocą całego ciała. Jest takim emocjonalnym stanem bycia. W zrozumieniu go ważna jest intuicja, wczucie się w sytuację. Może zakwiliło, bo jest głodne, zrobiło kupę, jest mu niewygodnie.

A jeśli maluch jest nakarmiony i z suchą pieluchą, a wciąż marudzi? Zniecierpliwione otoczenie oczekuje, że mama będzie wiedziała, skąd ten płacz i coś z nim zrobi.
Ona nie powinna się nadmiernie zastanawiać, o co niemowlęciu chodzi, bo być może nigdy się nie dowie. Nie jest w stanie wychwycić każdej przyczyny jego reakcji. Najlepiej zrobi, jeśli mocno je przytuli. Pobędzie z nim w fizycznej bliskości, tak jak są ze sobą zwierzęta. Obserwowałam taką scenę w samolocie. Dziewczynka, może półtoraroczna, histerycznie płakała prawie przez cały czas. Mama bardzo się starała ją uspokoić. Cały czas coś jej dawała – a to zabawkę, a to smoczek, a to picie. Ale na ręce jej nie wzięła. Powód mógł być prosty: dziecko też reaguje na świat, który je otacza, może po prostu dziewczynka bała się lecieć samolotem, kto wie?

Przytulenie ma być receptą na reakcje, których nie umiemy odczytać?
Jeżeli rodzic przytrzyma dziecko blisko swojego ciała, ich oddechy zgrywają się ze sobą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj