Czy pismo obrazkowe zdominuje współczesną komunikację
Wyłączyć projektory
Czy nasza cywilizacja wróci do pisania i opowiadania po erze pisma obrazkowego (obecnie w rozkwicie).
Zapotrzebowanie ludzi na zrozumienie różnych problemów rośnie, a ich zdolność koncentracji maleje.
Comstock Images/Getty Images

Zapotrzebowanie ludzi na zrozumienie różnych problemów rośnie, a ich zdolność koncentracji maleje.

„REKRUTUJEMY! Storyboardziści i aktorzy rysującej ręki poszukiwani” – tak zaczyna się ogłoszenie, które 3 czerwca 2016 r. pojawiło się na stronie agencji Explainvisually.co i błyskawicznie zdobyło popularność na Facebooku. Co w nim tak interesującego, że w ciągu kilku dni obejrzało je 25 tys. widzów? Otóż informacja, że ręce do pracy potrzebne są bynajmniej nie w przenośni. W filmach produkowanych przez powstałą dwa lata temu agencję to właśnie ręce są najważniejsze. Dłonie aktorów, które układają i pokazują przedmioty oraz odpowiednio gestykulują, a także scenarzystów i rysowników, które trzymając marker, rysują. Firma zajmuje się bowiem wyjaśnianiem skomplikowanych zagadnień za pomocą prostych rysunków i układów. Historie poważne i humorystyczne powstały już na zlecenie wielu znanych firm, takich jak m.in. Orange, UniCredit, Carlsberg, Tesco czy Credit Agricole.

Wielkie zainteresowanie, z jakim spotkała się oferta firmy, jest konsekwencją fundamentalnych zmian, jakie zachodzą we współczesnej masowej komunikacji, a które mają wpływ również na sferę polityczną, społeczną i gospodarczą.

Wiedza nieprzyswajalna

Współczesny człowiek ma do czynienia z potężnym paradoksem będącym rezultatem rozwoju nowych technologii informatycznych i rosnącego skomplikowania dzisiejszego świata: by skutecznie działać, musi brać pod uwagę coraz więcej czynników, ponieważ gęstnieje sieć powiązań pomiędzy różnymi zjawiskami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj