Jaka jest granica między normalnością a chorobą psychiczną
Era świra
Norma psychiczna – czy to w ogóle możliwe, by ją ustalić.
„Pokój van Gogha w Arles”, obraz Vincenta van Gogha z 1888 r.
Van Gogh Museum

„Pokój van Gogha w Arles”, obraz Vincenta van Gogha z 1888 r.

Ludzie chcą czuć się i wydawać normalni, bo od tego, całkiem dosłownie, zależy ich życiowe powodzenie – samopoczucie, relacje społeczne, rozwój zawodowy. Brak normalności wiąże się zwykle z cierpieniem, często też z wykluczeniem społecznym. „Jestem nienormalny” – to jeden z najdotkliwszych osądów, jaki człowiek może o sobie wydać. Bo nienormalny znaczy zły, niewłaściwy, niemożliwy do zaakceptowania, wymagający istotnej zmiany. „Jesteś nienormalny” – to jeden z najcięższych wyroków, jaki człowiek może usłyszeć. Grozi poważnymi konsekwencjami, począwszy od wyśmiania, dezaprobaty, poprzez odcięcie od grupy rodzinnej czy rówieśniczej i osamotnienie, zwolnienie z pracy i biedę, aż po przymusową, bezterminową hospitalizację. Wyrok ten bywa wydawany w różnych, mniej lub bardziej przytłaczających formach: „Postaraj się częściej uśmiechać”, „Zachowujesz się dziwacznie”, „Kompletny z ciebie świr”, „Może pójdziesz do psychiatry”, „Cierpi pani na zaburzenie lękowe”, „Jesteś schizofrenikiem”. Zawsze jednak chodzi o to samo: coś z człowiekiem jest nie tak. Jakoś odstaje, nie wpasowuje się w to, co uchodzi za normę.

Medycznie

Normalność jest tyleż dobra i pożądana, co problematyczna. Przede wszystkim dlatego, że jest przezroczysta – trudno ją dostrzec i określić, dopóki nie zabarwi jej jakiś rodzaj patologii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj