szukaj
Jak geny i hormony kształtują kobiecość
Ach, te baby
Prof. Violetta Skrzypulec-Plinta o kobiecej biologii, sile i słabościach z nią związanych.
Prof. Violetta Skrzypulec-Plinta
Leszek Zych/Polityka

Prof. Violetta Skrzypulec-Plinta

Paweł Walewski: – Przychodzi mężczyzna do ginekolożki, doświadczonej lekarki położniczki…
Violetta Skrzypulec-Plinta: – Typowy facet: zabłądził lub pomylił gabinety!

Chcę porozmawiać o kobiecej biologii. O tym, co was kształtuje, daje życiowy napęd i odróżnia od konstruktu zwanego mężczyzną.
Mamy zacząć od anatomii?

To byłoby zbyt oczywiste. Zadam trudniejsze pytanie: czy jest pani szczęśliwa, będąc kobietą?
Wszystko, co najlepsze przytrafiło mi się w życiu, zawdzięczam swojej płci. Jesteśmy pracowite, lepiej od mężczyzn zorganizowane, nie układamy się przy wódce ani nie robimy biznesów pod stołem. Już tylko dlatego miło być kobietą, czego – mam wrażenie – młodsze pokolenie nie docenia. Kiedy ostatnio weszłam na wykład dla 150 studentek położnictwa i zapytałam, czy wiedzą, że mogą się dziś uczyć dzięki poświęceniu swoich prababek walczących o prawa kobiet, nie było z ich strony żadnej reakcji! To mnie martwi, bo rośnie generacja nieprzekonana do swojej kobiecości. A ja się wciąż z jej siłą utożsamiam: uczestniczyłam w Czarnym Marszu w Warszawie, moja córka – w Krakowie. Kiedy trzeba było walczyć o pigułkę po stosunku, to w internecie pierwsza podpisałam się pod petycją.

Świadomość przynależności do płci… Kiedy się to właściwie zaczyna?
Na bardzo wczesnym etapie rozwoju, już w łonie matki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj