Przełomowa synteza feminizmu i teorii ewolucji

Harda pani Hrdy
Czy feminizm i socjobiologia dojdą do zgody?
Nie jest prawdą – dowodzi Hrdy – twierdzenie socjobiologów, że odczucia seksualne kobiet nie mają większego znaczenia ewolucyjnego.
Mirosław Gryń/Polityka

Nie jest prawdą – dowodzi Hrdy – twierdzenie socjobiologów, że odczucia seksualne kobiet nie mają większego znaczenia ewolucyjnego.

Socjobiologia i przekonania o równości płci – w latach 70. wydawało się, że są to żywioły nie do pogodzenia. Dla zdominowanego przez mężczyzn środowiska naukowego feminizm był jedynie szkodliwym dziwactwem. Dla feministek nie do przyjęcia były lansowane wówczas przez socjobiologię, wywiedzione z teorii doboru płciowego, stereotypy aktywnego, chutliwego samca i biernej, wstrzemięźliwej samicy. On poszukuje dominacji, a więc liczba dorosłych samców i ich relacje określają strukturę grupy i jej zachowania jako całości.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj