Jak rozmawiać o sprawach intymnych
Seks na końcu języka
Magdalena Krzak, psycholożka, psychoterapeutka, seksuolożka kliniczna i sądowa, współzałożycielka Centrum Psychoterapii i Seksuologii Empatia w Krakowie, o intymnej komunikacji.
Potrzeba chwili spokoju i odpowiedniej atmosfery, żeby móc przeżywać zbliżenie.
Jacky Lee/Getty Images

Potrzeba chwili spokoju i odpowiedniej atmosfery, żeby móc przeżywać zbliżenie.

Gdy coś niepokojącego dzieje się w sypialni – np. partnerka raz po raz wymiguje się od seksu, wydaje się nim nieusatysfakcjonowana – mężczyźni często myślą o tym w kategoriach własnej porażki. Gotowi są przypisywać sobie winę, szukając przyczyn w rzekomej niesprawności, fizjologicznych niedostatkach. Słowem przyjąć, że „nie są w tym dość dobrzy”. Albo też popadają w fatalistyczne przekonanie, że kobiet to właściwie nie da się w tych sprawach zrozumieć. Tymczasem większość kłopotów nie ma ani fizjologicznej, ani „sprawnościowej” przyczyny. Bardzo często najważniejszym elementem szczęśliwego pożycia jest dobra komunikacja. Wbrew pozorom to kobiety mogą mieć w tej sferze nawet większe kłopoty niż mężczyźni. Warto zrozumieć dlaczego.

Ona obawia się o tym rozmawiać

Powodów, dla których kobiety nie potrafią otwarcie mówić o seksie, jest wiele. Leżą między innymi w uwarunkowaniach kulturowych. Zazwyczaj mężczyźni mają większe przyzwolenie na opowiadanie o doświadczeniach erotycznych i jasne wyrażanie swoich potrzeb. Mogą budzić podziw, kiedy chwalą się podbojami seksualnymi. Z kolei kobiety, które mówią o zdobywaniu kolejnych partnerów, mogą narazić się na etykietkę „łatwej”, „puszczalskiej”. Może się to przyczynić do sytuacji, w której bezpośredni sposób wyrażenia swoich potrzeb seksualnych będzie utrudniony z powodu lęku przed byciem uznaną za wulgarną lub nazbyt doświadczoną seksualnie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj