szukaj
Gdy w relacji pojawia się przemoc...
Tyrania w czterech ścianach
Renata Durda o tym, jak się rodzi i czym skutkuje przemoc w związku dwojga ludzi.
Renata Durda
Leszek Zych/Polityka

Renata Durda

Katarzyna Czarnecka: – Fizyczna, psychiczna, seksualna i ekonomiczna – czy ta klasyfikacja rodzajów przemocy jest według pani wystarczająca?
Renata Durda: – Nie. Ona nie tylko nie wyczerpuje tematu, ale wręcz czasami go zaciemnia. Co prawda, żeby ludziom łatwiej było zrozumieć jakieś zjawisko, trzeba je opisać, a więc stworzyć typizację i definicje. W praktyce jednak okazuje się, że nie w każdej sytuacji są one przydatne, że życie i relacje ludzkie są zbyt skomplikowane, by próbować je wkładać w jakieś ramki czy szufladki. Nie zetknęłam się w swojej wieloletniej pracy z tym, żeby np. przemoc fizyczna występowała w pojedynkę. Często towarzyszy jej ekonomiczna, a poprzedza psychiczna. Zwykle kobieta i mężczyzna przestają się szanować, spełniać wzajemne oczekiwania, są sfrustrowani. I dopiero później zaczynają się pojawiać objawy przemocy fizycznej.

Czy mężczyzna zauważa moment, kiedy przekracza granice przemocy?
Praca ze sprawcami przemocy w rodzinie pokazuje, że większość z nich jest bardzo zdziwiona, kiedy słyszy, gdzie były jej początki. My pokazujemy, jak oni byli traktowani w związku i jak traktowali kobiety, a oni mówią: „naprawdę to już jest przemoc?”, „Chce pani powiedzieć, że jak ja jej nie pozwoliłem iść do pracy, tylko kazałem siedzieć w domu i nie dawałem jej pieniędzy, bo ona by je tylko wydawała, i wydzielałem jej na zakupy, to była przemoc?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj