Mężczyźni ofiarami przemocy
Krzywda z twarzą kobiety
Dr Anna Studzińska o tym, co się dzieje z mężczyznami, którzy podlegają przemocy.
Mężczyznom także zdarza się być ofiarą.
Dan Thornberg/EyeEm/Getty Images

Mężczyznom także zdarza się być ofiarą.

Katarzyna Czarnecka: – „Cierpienie mężczyzny, który doświadczył wymuszenia ze strony kobiety, jest oceniane jako mniej dotkliwe niż kobiety skrzywdzonej przez mężczyznę” – czytam w pierwszym zdaniu opisu pani badań. To brzmi jak skarga.
Anna Studzińska: – To po prostu wnioski z badań, które robiliśmy przez 4 lata. Uczestniczące w nich osoby czytały o molestowanym seksualnie mężczyźnie i kobiecie, i odpowiadały na różne pytania, oceniając poziom np. depresji tych osób. Okazało się, że konsekwencje molestowania w przypadku mężczyzn są widziane jako mniej ważne i wywołujące mniejszą krzywdę.

Dlaczego?
Przede wszystkim chodzi o skalę. I tu najważniejsza jest definicja przemocy. W latach 90. amerykański socjolog Michael P. Johnson określił cztery jej rodzaje. Terroryzm intymny, w którym chodzi o kontrolę, o wywoływanie lęku, i którego dopuszczają się głównie mężczyźni. Przemoc sytuacyjną, codzienną w związku, np. kłótnia, która wymknęła się spod kontroli: ja rzucę ścierką, ty mi trzaśniesz drzwiami. Gwałtowny opór (violent resistance), czyli sytuacja, w której ofiara odpowiada przemocą na przemoc, czyli np. maltretowana przez lata kobieta w końcu oddaje. Oraz wzajemna kontrola za pomocą przemocy (mutual violent control), czyli terroryzm intymny ze strony obojga partnerów.

W 2016 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj