Człowiek – istota niedoskonała
Świat to my
„Piekło to inni. Pewnie nie da się uczynić świata rajem. Ale niechby był choć odrobinę mniej szalony”.

„Piekło to inni. Pewnie nie da się uczynić świata rajem. Ale niechby był choć odrobinę mniej szalony”.

Zastanawiamy się w tym wydaniu „Ja My Oni” nad światem. Nad człowiekiem, oczywiście, też. Nad jego kłopotami psychicznymi, nieumiejętnościami, defektami. Czy też raczej tym, co on sam uważa za swoje wady, słabości, nieporadność życiową, niedostosowanie. Tymczasem człowiek jest po prostu człowiekiem – istotą niedoskonałą. Bywa heroicznie silny, bywa też słaby niczym osika na wietrze. To wariacki świat współczesny stawia przed nim niewykonalne zadania. Każe być wiecznie młodym, zdrowym, zrównoważonym herosem pracy, bezbłędnie projektującym życie własne oraz jego cudownych, rzecz jasna, dzieci. Jednocześnie ten świat objawia się mu jako miejsce morderczej rywalizacji, ustawicznych zagrożeń i kryzysów, agresji i wrogości. Trudny, niebezpieczny, nieprzewidywalny.

A przecież taki właśnie stan współczesnego świata jest dziełem ludzkim. Urządzają go na co dzień nie tylko możni i wpływowi, ale też po trosze każdy w jakiejś ze swych życiowych ról – szef, lekarz, nauczyciel, urzędnik, sędzia, użytkownik sieci, życiowy partner, rodzic. Proponujemy zatem poszczególne artykuły tego wydania odnosić nie tylko do własnej kondycji psychicznej, ale też do tego, co – być może bezwiednie – fundujemy innym. Tak, człowieka boli obojętność, poczucie niezrozumienia, osamotnienia. Ale czyż tego samego bólu nie zdarza się mu zadawać podwładnym, klientom, pacjentom, nawet najbliższym w rodzinie?

Jedna ze smutniejszych konstatacji w uniwersalnej skarbnicy aforyzmów – autorstwa Jeana-Paula Sartre’a – brzmi: piekło to inni. Pewnie nie da się uczynić świata rajem. Ale niechby był choć odrobinę mniej szalony. Bardziej dla człowieka niż przeciw niemu. Każdy może się o to na własną miarę starać. Świat to my.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj