Młodzi egoiści? Jest na to sposób
Szczepionka na egowirusa
McCready radzi, jak nie wychować egoisty.
Amy McCready szacuje, że wirus dziecięcych przywilejów, a w efekcie – egoizmu, rozprzestrzenił się do rozmiarów epidemii w ostatnich trzech dekadach.
Mirosław Gryń/Polityka

Amy McCready szacuje, że wirus dziecięcych przywilejów, a w efekcie – egoizmu, rozprzestrzenił się do rozmiarów epidemii w ostatnich trzech dekadach.

Dzieci niezależnie od wieku wierzą, że są uprzywilejowane i mają prawo do otrzymywania za darmo wszystkiego co najlepsze. Uważają, że rodzice powinni zaspokajać wszystkie ich kaprysy, a ścieżka, którą podążają w stronę sukcesu, ma być prosta i łatwa. Są przekonane, że świat kręci się wokół nich – w dobie selfies trudno się zresztą temu dziwić. Młodzi ludzie przekonani o własnej uprzywilejowanej pozycji wyrosną kiedyś na dorosłych z podobnym, choć proporcjonalnym do wieku, roszczeniowym podejściem do życia. To poważny problem” – zauważa Amy McCready we wstępie do swojej książki „Epidemia EGO-izmu” (angielski tytuł – „The »Me, Me, Me« Epidemic” – może nawet czytelniej oddaje istotę owego problemu). A później pyta:

• Drażnią cię żądania dzieci, a mimo to im ulegasz?

• Nie możesz zrobić zakupów w sklepie bez konieczności kupienia dzieciom łakoci?

• Wręczasz dzieciom łapówki i nagrody, by zachęcić je do współpracy?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj