Czy można przygotować się na śmierć
Wchodzenie w odejście
Jak dobrze przygotować się do śmierci swojej i bliskich?
Pośmiertny świat widziany oczami buddystów nie napawa optymizmem.
Mirosław Gryń/Polityka

Pośmiertny świat widziany oczami buddystów nie napawa optymizmem.

Codziennie umiera między 156 a 250 tys. osób. Demograf Carl Haub wyliczył, że od początku ludzkości – który datuje się na 50 tys. lat przed naszą erą – odeszło ponad 100 mld ludzi. Śmierć jest jednak zjawiskiem najbardziej wypieranym ze świadomości w naszym kręgu kulturowym. Tyle dziedzin życia udało się ludziom opanować, z nią jest kłopot. Ostateczna i nieprzewidywalna budzi najgłębsze egzystencjalne lęki – przed cierpieniem, niebytem, odchodzeniem w nieznane. Większość nie lubi o niej myśleć ani rozmawiać, izoluje się od niej dzieci. Człowiek wstydzi się jej przejawów, coraz częściej ciężar opieki nad osobami bliskimi śmierci przejmują instytucje. Zmarłych chowa się szybko.

Brakuje także książek, które podejmowałyby temat śmierci, jako nieodłącznego elementu życia, do którego można, a nawet trzeba się przygotować. Tę lukę zapełnia obszerna (ponad 500 stron) pozycja „Przewodnik dobrego umierania. Praktyczne wskazówki i duchowa mądrość tradycji buddyzmu tybetańskiego”, której autorem jest Andrew Holecek.

To kompendium napisane zostało także dla osób o innych światopoglądach. Z miłością i troską, ale także z humorem autor przekazuje niezliczone prawdy dotyczące kresu naszego życia. Cytuje mistrzów duchowych, powołuje się na osobiste doświadczenia w towarzyszeniu umierającym. Daje wskazówki, jak przygotować siebie i innych na ten trudny moment – w sferze duchowej i praktycznej.

Istnieje kilka sposobów czytania tej książki, w zależności od tego, czego czytelnik szuka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj