Jak sprawić, by człowiek był posłuszny

Dziesiąty guzik wyłącza myślenie
Prof. dr hab. Dariusz Doliński o tym, dlaczego tak łatwo zmusić człowieka do posłuszeństwa.
„Ludzie mają ogromną umiejętność okłamywania samych siebie dla zachowania pozytywnego obrazu własnej osoby.”
Leszek Zych/Polityka

„Ludzie mają ogromną umiejętność okłamywania samych siebie dla zachowania pozytywnego obrazu własnej osoby.”

Katarzyna Czarnecka: – Posłuszeństwo to wada czy zaleta?
Dariusz Doliński: – Nie jest ani bezwzględnie złe, ani bezwzględnie dobre. Poza tym wszystko zależy od tego, jakie ma intencje i cele człowiek, który do niego skłania. Kłopot w tym, że nasza cywilizacja wykształciła model posłuszeństwa bezrefleksyjnego. Ludzie mu ulegają, bo tak są wychowywani, tego ich uczy kultura i osobiste doświadczenie życiowe. Np. ojciec zwraca się do swojego 8-letniego syna: wyrzuć śmieci.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj