Czego właściwie człowiekowi potrzeba do życia?
Koszyk psychologicznych dóbr podstawowych współczesnego człowieka
Mirosław Gryń/Polityka

Koszyk psychologicznych dóbr podstawowych współczesnego człowieka

Mało kto potrafi zadowolić się szklanką wody, miską strawy i ciepłym kątem, choć do podtrzymania codziennego istnienia niewiele więcej potrzeba. Jednak to niewiele więcej objawia się już zaraz po przyjściu człowieka na świat – życie większości ludzi, którzy jako niemowlęta pozbawieni byli ciepła, bliskości, dotyku matki, już zawsze będzie naznaczone jakimś fundamentalnym niezaspokojeniem.

Niewiele więcej towarzyszy człowiekowi nieustannie przez całe życie, napędza go, popycha do wielkich przedsięwzięć i osiągnięć, ale też poczynań głupich i pochopnych. Z pewnością istnieje jakaś wewnętrzna, wytłumaczalna psychologicznie mechanika, która każe mu szukać miłości i starać się o przyjaźń. Skłania do wicia i przyozdabiania swojego gniazda. Do budowania tożsamości, rozwoju. Do poszukiwania wolności. Do poznawania świata, obcowania z pięknem. Tworzenia. Kariery. Lecz także obsesyjnego bogacenia się i obrastania w rzeczy. I do skrajnego konformizmu.

Co nas motywuje? Dlaczego większość z nas – wyjąwszy pewnie tych, którym załamało się zdrowie psychiczne – o coś zabiega i walczy? Ponieważ gdybyśmy tego wszystkiego nie robili, odczuwalibyśmy pustkę, frustrację, niezaspokojenie, brak sensu. Człowiek ma rozliczne – prozaiczne i wysublimowane – potrzeby i całe jego życie jest ich zaspokajaniem. Tym właśnie tropem – odszyfrowywania hierarchii ludzkich potrzeb – poszło wielu klasyków psychologii.

My również w tym wydaniu „Ja My Oni” zastanawiamy się, co mieści się w koszyku psychologicznych dóbr podstawowych współczesnego człowieka. Dlaczego aż tyle. I czy zawsze potrzebnie. Bo czyż nie ma wśród ludzkich potrzeb i tych wmówionych lub wyimaginowanych?

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj