Zagadki świadomego snu

Prawie na jawie
Czy można śnić to, co się chce, albo to, co ktoś nakazał.
Najprostsze sny są tylko snami, bardziej skomplikowane mogą być snami o śnieniu takich czy innych sytuacji, przy czym piętrowość może być multiplikowana.
Mirosław Gryń/Polityka

Najprostsze sny są tylko snami, bardziej skomplikowane mogą być snami o śnieniu takich czy innych sytuacji, przy czym piętrowość może być multiplikowana.

Przez stulecia człowiek nie potrafił widzieć i badać zawartości snów drugiej osoby. W tej materii uczeni zdani więc byli wyłącznie na relacje śniących, które wszak szczególnej naukowej wartości nie mają. Sny po przebudzeniu zwykle nikną w zakamarkach pamięci, stają się niewyraźne, pourywane. Mało kto potrafi przekazać to, o czym śnił, przekazy są zaciemnione, niewyraźne. Ale to się zmienia. W 2011 r. w kilku niemieckich instytutach naukowych (Instytut Psychiatrii im. Maxa Plancka w Monachium, Szpital Charite w Berlinie oraz Max Planck Institute for Human Cognitive and Brain Sciences w Lipsku) przeprowadzono niezwykłe eksperymenty pomiaru zawartości snu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj