Wojciech Mann
30 listopada 2011

Recenzja płyty: Frank Sinatra and Count Basie, "The Complete Reprise Studio Recordings"

20 lekcji stylu

20 wzorowych lekcji stylu, swingu, muzykalności, lekkości i wszystkich pozostałych cech mistrzów.

Są nagrania, które przetrwają ledwie sezon, są też takie, które przez dziesięciolecia nic nie tracą ze swojej wartości i klasy. Dzięki współczesnym technikom obróbki dźwięku nadal świecą pełnym blaskiem i zawstydzają wielu zapatrzonych w siebie współczesnych twórców, podpierających się komputerami, samplami i remiksami. Taką właśnie płytą jest wydana kilka tygodni temu „The Complete Reprise Studio Recordings” Franka Sinatry i orkiestry Counta Basiego. Umieszczono na niej 20 wspaniałych nagrań zarejestrowanych w latach 1962–64.

To 20 wzorowych lekcji stylu, swingu, muzykalności, lekkości i wszystkich pozostałych cech mistrzów. Wspaniale rozluźniony Sinatra, bajeczna orkiestra Basiego w aranżacjach Neala Heftiego i Quincy’ego Jonesa pokazują, jak można się bawić muzyką, ani na moment nie obniżając poziomu. Do słuchania, do tańca, do podziwiania, do smakowania.

Frank Sinatra and Count Basie, The Complete Reprise Studio Recordings, Concord Records

Polityka on Facebook
Newsletter
Zapisz się, by w każdy piątek otrzymać informacje o najważniejszych wydarzeniach kulturalnych

Autorzy POLITYKI

»

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną