Dorota Szwarcman
30 grudnia 2011

Recenzja płyty: Mariusz Kwiecień, "Slavic Heroes"

Pański Kwiecień

Szlachetna barwa głosu oraz typ charyzmy predestynują naszego barytona do ról szlacheckich i królewskich.

Krytyk „New York Timesa” już kilka lat temu nazwał bohatera tej płyty „polskim księciem”. Mariusz Kwiecień jest gwiazdorem nie tylko Metropolitan Opera, ale także innych czołowych scen świata. Nie zaniedbuje jednak Polski. W tym roku w grudniu powraca na cztery spektakle „Don Giovanniego” do Opery Narodowej, potem zaś wystąpi w partii Janusza w nowym wystawieniu „Halki” w Operze Krakowskiej. Przedsmak tej roli mamy na płycie „Slavic Heroes” poświęconej operom słowiańskim. To pierwszy solowy krążek Kwietnia (Harmonia Mundi wydała go w koprodukcji z Polskim Radiem, nagranie odbyło się w warszawskim Studiu im. Witolda Lutosławskiego).

Szlachetna barwa głosu oraz typ charyzmy predestynują naszego barytona do ról szlacheckich i królewskich. Taka jest większość postaci z oper rosyjskich, czeskich i polskich, w które się wciela: szlachcice Oniegin, Janusz, Mazepa czy Miecznik ze „Strasznego dworu”, książę Robert z „Jolanty” Czajkowskiego, kniaź Igor Borodina, wreszcie król Roger z ostatniej sceny dzieła Szymanowskiego. Pańskość tych postaci przeplata się jednak z bardziej uniwersalnymi emocjami. Artyście znakomicie partneruje Polska Orkiestra Radiowa pod batutą Łukasza Borowicza.

Mariusz Kwiecień, POR, dyr. Łukasz Borowicz, Slavic Heroes, Harmonia Mundi, Polskie Radio

Polityka on Facebook
Newsletter
Zapisz się, by w każdy piątek otrzymać informacje o najważniejszych wydarzeniach kulturalnych

Autorzy POLITYKI

»

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną