W ubiegłym tygodniu zajawialiśmy rozpoczęcie sezonu festiwalowego, dziś – piórem Bartka Chacińskiego – piszemy o innej odsłonie koncertowego lata, czyli modzie na stadiony. W ostatnich tygodniach Stadion Narodowy wypełniali Mata i Taco Hemingway, teraz przyszła pora na stadionowy tour de force Dawida Podsiadły, jednego z pionierów wprowadzania polskiej muzyki na sportowe areny.
Rozpoczynająca się w sobotę trasa Obrotowy to sześć koncertów w największych obiektach w Polsce: po dwa razy chorzowski Stadion Śląski i stołeczny PGE Narodowy, po razie obiekty w Poznaniu i Gdańsku. Łącznie ponad 400 tys. osób na sześciu występach.
„Interes się kręci, polscy promotorzy okazują się rzutcy i sprawni, duże firmy rosną w siłę, a poziom realizacyjny koncertów polskich wykonawców w ciągu tych kilku lat w praktyce doścignął ten światowy” – pisze Chaciński. Czy jest więc się do czego przyczepić? Oczywiście – po szczegóły odsyłamy do tekstu.
***