Czy komputery będą kiedyś w ludzkich głowach?

W rozlicznych wizjach pisarzy SF i reżyserów pojawia się temat komputerów w głowach. Już w XVII w. Kartezjusz w swojej „Rozprawie o metodzie” stwierdził, że gdyby w ludzkim umyśle znalazł się złośliwy demon (wtedy jeszcze nie istniało pojęcie komputera czy mikroprocesora) kontrolujący wszystkie przychodzące bodźce i reakcje, to taka osoba nie byłaby w stanie tego faktu stwierdzić. W końcu XX w. amerykański filozof Hilary Putnam uwspółcześnił tę myśl w swojej dyskusji na temat „mózgu w słoju” – gdyby podłączyć do takiego mózgu komputer, który bezpośrednio symulowałby bodźce, mózg ów nie byłby w stanie odróżnić wyimaginowanego i symulowanego przez komputer świata od rzeczywistości. Powieść Williama Gibsona pt. „Neuromancer” jest chyba najbardziej znaną pozycją wśród książek traktujących o implantach, tak jak „Johnny Mnemonic” czy „Matrix” wśród filmów.

Odkąd technika mikroprocesorowa posunęła się naprzód, człowiek zaczął zadawać sobie pytanie – może jednak komputery będą kiedyś instalowane w naszych głowach?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj