Plus-minus język
Stany fajne i niefajne młoda polszczyzna opisuje świetnie – pod warunkiem, że nie trzeba się wdawać w niuanse, no i że emocje są wystarczająco mocne.
Młodzieżowy komunikat naścienny. Warszawa, ul. Madalińskiego.
Polityka

Młodzieżowy komunikat naścienny. Warszawa, ul. Madalińskiego.

Kiedy George Orwell tworzył nowomowę dla potrzeb swojego „Roku 1984”, zakładał skrajne zubożenie języka przyszłości. Uznał, że wystarczy jedno wartościujące słowo dotyczące różnych rzeczy i czynności: dobry (zły kojarzyło się źle i należało je z języka wyrugować). Resztę można będzie wyrazić poprzez różne warianty tego słowa: niedobry, plusdobry, dwaplusdobry – i tak dalej. Nie do końca mu wyszło z wyczuciem dokładnego kierunku zmian, ale ze zubożeniem trafił.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj