Dlaczego mózg się uzależnia? Czy może się uzależnić od wszystkiego?
Na haju na złe i dobre
I czy każde uzależnienie jest szkodliwe?
Szacuje się, że ponad 30 proc. osób palących tytoń to osoby uzależnione. Alkohol uzależnia 15 proc. użytkowników.
Pulse/Corbis

Szacuje się, że ponad 30 proc. osób palących tytoń to osoby uzależnione. Alkohol uzależnia 15 proc. użytkowników.

Hank Grebe/Purestock/Corbis

David Michael Zimmerman/Corbis

Nasz układ nerwowy, tak jak każdy inny układ, wyewoluował po to, by skutecznie wspomagać podstawową funkcję każdego żywego organizmu – reprodukcję. Dla tego celu trzeba było też przeżyć, zdobywając przede wszystkim odpowiednie materiały energetyczne – pożywienie. Nawet nasi jednokomórkowi przodkowie odczuwali potrzebę znajdowania go, w tym soli mineralnych, bez których nie mogliby się rozmnożyć. Te proste mechanizmy wyszukiwania ewoluowały i stawały się coraz bardziej skomplikowane. Wiele wskazuje na to, że uzależnienia są efektem ubocznym dążenia do zaspokojenia tych podstawowych potrzeb.

Jak już wiemy z poprzednich artykułów, podstawowym sposobem komunikowania się między komórkami systemu nerwowego, neuronami, jest uwalnianie substancji zwanych neurotransmiterami z zakończeń jednego neuronu, które następnie przyłączają się do receptorów na innym neuronie. W naszym mózgu jest wiele neurotransmiterów zgrupowanych w neuronach tworzących określone obwody mózgu, związane z konkretnymi funkcjami. Z punktu widzenia uzależnienia najważniejszą rolę odgrywa układ dopaminergiczny, gdyż neurony zawierające dopaminę pełnią istotną funkcję w układzie motywującym organizm do działania – tzw. układzie nagrody.

Zarządzanie bowiem organizmem tak, aby zapewnić mu przeżycie, wymaga aktywności trzech układów funkcjonalnych. Podstawowym jest układ pobudzenia, umożliwiający czuwanie i aktywny kontakt ze światem. Kolejnym jest układ zapewniający motywacje naszych zachowań – układ nagrody. Następny zapewnia nam rozumne sterowanie naszym zachowaniem – jest to układ poznawczy, czyli kognitywny.

Układ nagrody, jak już wspomnieliśmy, odgrywa kluczową rolę w uzależnieniach. Jego istnienie jako źródła motywacji postulowano od dawna, ale odkrycie jego obecności w mózgu było dziełem przypadku – błędnego umieszczenia elektrody drażniącej w mózgu szczura. Pół wieku temu, kiedy w placówkach badawczych nie istniały jeszcze komisje etyczne, wykazano, że drażnienie określonych obszarów mózgu ludzkiego przez wprowadzone do nich elektrody powoduje uczucie euforycznej przyjemności, błogostanu lub rozkoszy przypominającej orgazm. Na podstawie tych badań, a także eksperymentów na zwierzętach, wybitny hiszpański neurobiolog José Delgado (1915–2011) zaproponował wizję społeczeństwa psychocywilizowanego – świata, w którym wszyscy byliby sterowani centralnie poprzez elektrody umieszczone w ośrodkach nagrody lub kary.

Obszar, w którym najłatwiej jest wywołać uczucie nagrody, a który równocześnie uważany jest za główny punkt działania substancji uzależniających, to mezolimbiczny układ dopaminowy. Pobudzenie go, możliwe w różny sposób i przez różne czynniki, powoduje uwalnianie się dopaminy z zakończeń neuronów dopaminowych, które znajdują się w kilku rejonach mózgu. W niektórych z nich uwalniana dopamina powoduje pobudzenia neuronów odbierane przez mózg jako odczucia intensywnej przyjemności i rozkoszy. Pobudzenie obszarów podkorowych odbywa się poniżej poziomu naszej świadomości i dlatego rozwijające się w jego wyniku uzależnienie powstaje nieświadomie.

Hipotezy uzależnień

Na temat przyczyn uzależnienia, traktowanego jako choroba (nazywanego oficjalnie zaburzeniami używania substancji) istnieją co najmniej dwie wielkie hipotezy. Pierwsza to hipoteza neuroadaptacji, zakładająca, że w wyniku długotrwałego stosowania substancji uzależniających (narkotyków) następują zmiany w sile ich odpowiedzi. W ich wyniku maleje efektywność uwalniania dopaminy z zakończeń neuronów oraz liczba i sprawność receptorów tego neurotransmitera. Tak zmodyfikowany system nie może już prawidłowo działać bez dodatkowego pobudzenia, zapewnianego właśnie przez ciągłe dostarczanie narkotyku. Druga hipoteza mówi o wrodzonej podatności na uzależnienie. Według niej mezolimbiczny układ dopaminowy u różnych osób może wykazywać różną wrażliwość na działanie różnych substancji, ponieważ np. mogą występować w nim różne warianty genetyczne receptora dopaminowego.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj