Polityka strachu
Pierwsza nowoczesna teoria państwa Lewiatan Thomasa Hobbesa ze strachu czyni fundament politycznej wspólnoty. Nic więc dziwnego, że wizje apokalipsy cieszą się takim wzięciem w repertuarze teatru polityki.
Czy strach przed apokalipsą jest w stanie doprowadzić do powstania nowej światowej wspólnoty politycznej?
Mike Agliolo/Corbis

Czy strach przed apokalipsą jest w stanie doprowadzić do powstania nowej światowej wspólnoty politycznej?

Thomas Hobbes żył w ponurych czasach, choć nikt go jeszcze nie straszył katastrofą klimatyczną, wojną termojądrową ani zanikiem bioróżnorodności. To jednak on wspomina, że jego matka urodziła bliźniaki: „mnie i strach”. Anglicy mieli inne problemy – w 1642 r. na Wyspie wybuchła brutalna wojna domowa. Kraj pogrążył się w chaosie. „Życie człowieka jest samotne, biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie” – pisał później Hobbes w „Lewiatanie”, nosząc w sobie pamięć niedawnych okrucieństw. Filozof nie miał złudzeń co do ludzkiej natury i swoją antropologię wyrażał krótkim homo homini lupus est, człowiek człowiekowi wilkiem.

Rzecz jasna Hobbes posługiwał się bardziej subtelną wizją człowieka i dostrzegał, że może być on dla drugiego bratem, pod jednym wszakże warunkiem – istnienia cywilizacji. W „stanie natury”, kiedy nie funkcjonują żadne struktury ani instytucje, człowiek przekształca się w zwierzę. W cywilizacji może sięgać po wyżyny swego równego bogom geniuszu, jak Szekspir w epoce Elżbiety. Co jest w takim razie warunkiem jej istnienia?

Wspólnota strachu przed koniecznością życia w stanie natury, przed śmiercią nagłą i bez sensu. Ludzie tworzący tę wspólnotę zrzekają się swojej suwerenności, przekazując ją nadrzędnemu organizmowi, Lewiatanowi. Ów twór – symbolizowany przez biblijne monstrum – to państwo, które odbiera obywatelom prawo do samodzielnego posługiwania się przemocą i przejmuje nad nią pełną, monopolistyczną kontrolę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj