Czy dziś jeszcze wierzymy w postęp i w przyszłość?

Magia utopii
Piramida społeczna, która musi się zawalić, grafika z ok. 1890 r.: „Władza królewska – zarządzam wami. Kościół – modlę się za was. Armia – strzelam do was. Kapitalizm – jem za was. Lud – pracuję na was”.
Hulton Archive/Getty Images

Piramida społeczna, która musi się zawalić, grafika z ok. 1890 r.: „Władza królewska – zarządzam wami. Kościół – modlę się za was. Armia – strzelam do was. Kapitalizm – jem za was. Lud – pracuję na was”.

Upadek komunizmu w 1989 r., przypieczętowany rozwiązaniem ZSRR w 1991 r., zdawał się kończyć czas eksperymentów z wielkimi utopiami. Po narodowym socjalizmie, zduszonym podczas II wojny światowej, do lamusa odchodził projekt budowy komunistycznego raju na ziemi. Nadszedł koniec historii, ogłosił amerykański filozof Francis Fukuyama, przekonując, że po nieudanych próbach testowania różnych systemów światu pozostał jeden uniwersalny sprawdzony ustrój społeczno-polityczny: liberalna demokracja i wolnorynkowy kapitalizm.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną