Prolog: Kryzys rzeczywistości
„Pewne jest to, co niemożliwe”. Po zajęciu Krymu przez Rosjan, po zwycięstwie Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, po decyzji Brytyjczyków, by opuścić Unię Europejską – zasada ta staje się regułą rządzącą światem. Witajcie w interregnum, czasach bezkrólewia.
Nie sposób przewidywać tego, co będzie, nawet jeśli przyjmie się założenie katastrofizmu oświeconego głoszącego, że pewne jest to, co niemożliwe.
Mirosław Gryń/Polityka

Nie sposób przewidywać tego, co będzie, nawet jeśli przyjmie się założenie katastrofizmu oświeconego głoszącego, że pewne jest to, co niemożliwe.

Wiek XXI rozpoczął się 11 września 2001 r. Cały świat uczestniczył za pośrednictwem mediów w ponurym wydarzeniu rozgrywającym się w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Kto widział obrazy samolotów pasażerskich wbijających się w wieżowiec World Trade Center, walących się budynków, skaczących na pewną śmierć ludzi, nigdy nie zapomni grozy tego spektaklu. A widzieli wszyscy, wszak żyjemy w Globalnej Wiosce.

Pojęcie to wprowadził w obieg w latach 60. XX w.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj