Prawda sztuki
Czy dzieło sztuki, aby być prawdziwe, musi być dosłowne i odzwierciedlać rzeczywistość realnie istniejącą? Jak kategorie prawdy bądź fałszu odnajdują się w dziedzinie malarstwa, teatru i literatury?
„Pochodzenie świata”, Gustave Courbet (1819–77)
Ian G. Dagnall /Alamy Stock Photo/BEW

„Pochodzenie świata”, Gustave Courbet (1819–77)

W drugiej dekadzie XXI w. niewiele jest kwestii, które nastręczałyby więcej problemów niż rozpoznanie, co jest rzeczywistością. Najpoważniejszym symptomem kryzysu jest zaś utrata wiary w prawdę jako wartość samą w sobie i podstawę społecznej komunikacji. Skoro jednak prawda opuściła świat polityki, mediów, a nawet na polu nauki jej pozycja nie jest tak pewna jak dawniej, to czy możemy szukać jej w dziedzinie sztuki?

Jeśli przyjmiemy, że logiką instytucji panujących nad naszą rzeczywistością jest przysłanianie prawdy, ukrywanie alternatywnych dróg rozwoju rzeczywistości, symulowanie polityki i wykonywanie jej w trybie gabinetowym, to sztuka jawi się jako tego świata przeciwieństwo. Zawsze była i do dziś pozostaje jednym z niewielu alternatywnych sposobów rozeznania w rzeczywistości i jej transformowania. Dysponuje bowiem takimi środkami nacisku na władzę, jakich używa się w demokracji – symbolicznymi. Jest w niej wynalazczość, która pomaga redefiniować świat. W jaki jednak sposób poznać, że dana sztuka rzeczywiście ujawnia przed nami prawdę? Czy jest jakakolwiek sztuka, która działa na rzeczywistość? Wreszcie, czy sama kategoria prawdy w odniesieniu do dzieła jest uprawniona?

Prawda, która się wydarza

Estetyka jako samodzielna dyscyplina jest co prawda dzieckiem nowożytności, ale historia refleksji estetycznej – rozumianej jako próba zdefiniowania piękna – sięga Homera i pitagorejczyków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj