Krzysztof Burnetko
13 lutego 2012

Szwajcaria ułatwia życie turystom (cz.II)

O tym, jak umilić turyście podróż po kraju gór, jezior i pięknych stoków - na przykład zajmując się transportem jego bagażu - refleksji ciąg dalszy.

W poprzedniej notce pisałem już o tym, że Szwajcaria wydaje się być przyjazna dla turystów głównie dzięki różnym dla nich udogodnieniom.

Dziś o tym, że spodobał mi się bardzo system Fly and Rail Baggage – czyli sposób na podróżowanie po Szwajcarii bez bagażu. Nie trzeba choćby taszczyć ulubionych nart czy deski. Wystarczy walizki i sprzęt odprawić na swoim lotnisku w kraju wylotu, a następnego dnia można odebrać wszystko na docelowym dworcu kolejowym już w Szwajcarii. Lista obejmuje ok. 50 stacji w każdym z kantonów. Są zresztą regiony (choćby w Engadin Scuol, czyli położonej na południowo wschodnim krańcu Szwajcarii części Gryzonii), w których bagaż dotrze do najmniejszej nawet wsi – dowiozą je tam charakterystyczne żółte autobusy pocztowe. W wielu ośrodkach zimowych transport bagażu z dworca zapewniają także hotele.

Podobnie jest podczas powrotu: można dostarczyć swój bagaż na dworzec kolejowy, z którego jedziemy na lotnisko: tam robi się check-in i rusza w drogę bez ciężkich tobołów – odbierze się je po przylocie do własnego kraju. W obu przypadkach trzeba tylko wypełnić deklarację, że przesyłka nie zawiera przedmiotów podlegających ocleniu, ani też alkoholu, tytoniu, broni i narkotyków.

Czesi, którzy w swym języku mają wiele oryginalnych słów, na bagaż mówią po prostu „zawadzadło”. Szwajcarzy zdają się to dobrze rozumieć. Stąd dla wszystkich turystów pieszych również w wakacje uruchomiony został system transportu ciężkich toreb i plecaków. W Engadin Scuol – jak zapewniał mnie Niculin Meyer, odpowiedzialny tam za kontakty z mediami – system taki sprawdza się już od kilku lat. Jeśli ktoś chce wyruszyć w góry – czy to zimą, czy latem – może za niewielką opłatą zamówić przewóz zasadniczej części ekwipunku z punktu wyjścia do planowanego miejsca noclegu. Wtedy na wyprawę bierze tylko mniejszy plecak z niezbędnymi na ten etap rzeczami, a reszta czekać na niego będzie w następnym hotelu lub apartamencie (gdy to możliwe, nawet w schronisku).

A że Engadin Scuol to obszar obejmujący jedyny w Szwajcarii Park Narodowy, więc atrakcyjnych szlaków jest co niemiara. Oferowane są także specjalne pakiety – przykładowo zainteresowani nie tylko wędrówką po tutejszych masywach, ale też poznaniem miejscowej kultury i zabytków mogą pokonać 3-dniową trasę nazwaną Via Engiadina. Obejmuje ona nie tylko atrakcyjne widokowo odcinki górskie, ale też wizytę w najciekawszych wioskach regionu (4 noclegi w pokoju dwuosobowym ze śniadaniem, bilety na przejazd pociągiem i kolejkami na niektórych odcinkach oraz transport bagażu właśnie kosztują w sumie 430 franków).

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną