XV edycja Nagród Naukowych POLITYKI
Walka młodych
Uroczysta gala finału Nagród Naukowych POLITYKI 2014.
Tadeusz Późniak/Polityka

Uroczysta gala finału Nagród Naukowych POLITYKI 2014.

Laureaci z 2014 r. (od lewej): dr inż. Michał Kruk – nauki techniczne; dr inż. Agnieszka Labus – nauki humanistyczne; dr Anna Baranowska-Rataj – nauki społeczne; dr hab. Piotr Niemiec – nauki ścisłe. Piąty laureat dr n. med. Michał F. Kamiński (nauki o życiu) był nieobecny podczas gali.
Tadeusz Późniak/Polityka

Laureaci z 2014 r. (od lewej): dr inż. Michał Kruk – nauki techniczne; dr inż. Agnieszka Labus – nauki humanistyczne; dr Anna Baranowska-Rataj – nauki społeczne; dr hab. Piotr Niemiec – nauki ścisłe. Piąty laureat dr n. med. Michał F. Kamiński (nauki o życiu) był nieobecny podczas gali.

Dziś polskiej nauce zaglądają w oczy rozmaite szersze biedy społeczne. Po pierwsze, niż demograficzny – zaczyna brakować studentów, zwłaszcza na obleganych niedawno wydziałach humanistycznych, tzw. łatwych studiach w rodzaju pedagogiki czy zarządzania. Kryzys humanistyki – groźba pozamykania tych kierunków w wielu ośrodkach – to w jakiejś mierze pokuta za lata kuszenia młodzieży iluzją, że byle dyplom byle uczelni da pracę, zarobki i prestiż.

Po drugie – świat nauki pada ofiarą dogmatycznej wiary polityków, że – jak w całej gospodarce – i tu da się wszystko urynkowić, urządzić według algorytmów, przeliczyć na te same punkty dorobek nawet w najodleglejszych od siebie dziedzinach, przewidzieć zyski z badań.

Po trzecie – także do świata nauki dotarło powszechne lekceważenie Kodeksu pracy, standardów zatrudnienia i ochrony pracowników. Skoro nadrzędną zasadą jest rentowność (np. w 2013 r. Uniwersytet Warszawski miał 15 mln zł zysku, a Uniwersytet Mikołaja Kopernika 15 mln zł strat), dlaczegóż uczelnie nie miałyby robić tego samego co fabryki czy supermarkety, czyli zatrudniać czasowo, elastycznie i cywilnoprawnie?

Kto, gdzie, czego dokonał?

Co wynika z tego gąszczu problemów i „obiektywnych okoliczności”? Ano tyle, że w tej kniei mogą poginąć ci najlepsi. Że dziś o karierze i sukcesie w nauce nie zawsze decyduje kryterium najważniejsze: rzeczywista wartość pracy młodego naukowca, rzec można – jego głowy, jego myśli, inteligencji, odwagi intelektualnej. POLITYKA po raz 15 przyznając stypendia, teraz w formule NAGRÓD NAUKOWYCH, chce tego właśnie kryterium twardo się trzymać. Dopomoże w tym dwustopniowa kapituła oraz mozolny tryb wyłaniania finalistów i laureatów konkursu. Najważniejsze byśmy mieli szansę dowiedzieć się, kto, gdzie, czego dokonał, zwłaszcza w ostatnim roku – namawiamy gorąco, by znaleźć nieskomplikowany formularz zgłoszeniowy na stronie www.polityka.pl/stypendia i do 22 czerwca 2015 r. odesłać wypełniony na nasz adres. Przez wakacje Kapituła I stopnia (profesorowie) będzie pracować nad ich oceną. W połowie września spotka się ponownie, by wyłonić 15 finalistów. Pod koniec września Kapituła II stopnia wskaże pięciu laureatów, których badania uzna za szczególnie obiecujące nie tylko w sensie ich praktycznej przydatności, ale generalnie dla postępu cywilizacyjnego i intelektualnego.

Jako medium opiniotwórcze poważnie traktujemy przy tym umiejętność komunikowania się z szerszą publicznością – wytłumaczenia językiem powszechnie zrozumiałym istoty swoich poszukiwań badawczych, uzasadnienia, jak wpisują się one we współczesną mapę wiedzy; zwięzły esej autoprezentacyjny o charakterze popularnonaukowym jest ostatnim punktem formularza. To – wśród rozmaitych programów stypendialnych – jeden z wyróżników naszej akcji. Innym jest z pewnością tradycyjna październikowa gala, podczas której spotykają się jurorzy, sponsorzy oraz laureaci i finaliści także z lat poprzednich – w sumie to już 242 osoby. Ekskluzywny klub posiadaczy „Portfeli POLITYKI”, wyróżnienia, które – jak obserwujemy z satysfakcją – stało się istotną cegiełką w budowaniu naukowego CV. Laureat Nagrody Naukowej POLITYKI brzmi dumnie. Nobilituje.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj