Czy Juliusz Ćwieluch, dziennikarz POLITYKI, ucieknie z systemu dozoru skazanych?

Nasz dziennikarz, Juliusz Ćwieluch, jako pierwsza osoba w Polsce, przez sześć dni testował na sobie SDE - system dozoru elektronicznego skazanych,
który od 1 września rusza w Polsce.

Jako pierwszy dziennikarz mógł sprawdzić jakie są plusy i minusy takiego sposobu odbywania kary. Swe wrażenia opisywał codziennie na blogu.


Zbadał, jak ten system sprawdza się w innych krajach, gdzie już funkcjonuje. Starał się rozgryźć techniczne tajemnice bransoletki oraz nadajnika. Opisywał, jak reaguje na niego otoczenie, znajomi, rodzina. Jego pomysł został nawet skopiowany przez konkurencyjny tygodnik ;-)

Dziś eksperyment dobiegnie końca. Jak się zakończy? Zdradzimy, że wieczorem sprawy mogą przybrać dramatyczny obrót.

Z bloga, 24.08.2009, poniedziałek:

20 minut i 44 sekundy po godzinie 9 zacząłem potrząsać stacją. Nie żebym chciał zrobić jej coś złego. Po prostu chciałem zabrać ją na wycieczkę, na Politechnikę Warszawską.
Skąd wiem, że to było dokładnie wtedy? Bo zadzwonił Wielki Brat i powiedział. Przy okazji dowiedziałem się, że mogę zapomnieć o próbie rozkręcenia stacji, bo nie znalazłem na niej ani jednego widocznego śladu śrubki. Wygląda na to, że stacja jest jedną wielką plastikową bryła i bez trwałego uszkodzenia raczej się do niej nie można dobrać. A to ma swoje konsekwencje, tak samo jak samo jej ruszanie, o czym poinformował mnie mailowo Wielki Brat w osobie Marka Gutowskiego:

„Łącznie cała operacja trwała 24 sekundy. Nie muszę pewnie dodawać, że takie działania mogą skończyć się wysłaniem patrolu i powiadomieniem sędziego ;)”

 

 

Dominika Nowak

Specjalista ds. promocji i PR
Tygodnik POLITYKA
tel. (022) 451 62 02

Znajdź nas na: