Każecie, to idziemy
Władze przywiązywały wyjątkową wagę do sfery rytuałów państwowych: oficjalnych obchodów świąt i rocznic. W treści odwoływały się one do wzorów sowieckich, w scenariuszach do przedwojennych z epoki II RP.
Przygotowania do celebry. Ćwiczenia gimnastyczne na warszawskiej AWF, 1950 r.
Zdzisław Wdowiński/Forum

Przygotowania do celebry. Ćwiczenia gimnastyczne na warszawskiej AWF, 1950 r.

Urzędowe wytyczne.

Pod koniec lat 40. mieszkaniec Opola pisał do rodziny: „Każdy reżym wprowadza swoje święta, ale dotychczas nie spotykało się tego tak jaskrawo jak obecnie”. Także w innych listach przechwyconych przez bezpiekę przewijają się podobne opinie. „Teraz rozszaleli się z uroczystościami 1 maja – pisał w 1947 r. mieszkaniec Łodzi. – Miasto wspaniale udekorowane, pozaciągane ogromne maszty i chorągwie. Ile milionów na to poszło, ile setek godzin stracili ludzie na ustawiczne zbiórki, przygotowania, wiece. (…) Gorzko patrzeć na to wszystko i myśleć, jaki będzie wynik tego zakłamania”.

W oczach części społeczeństwa stalinowskie obrzędy przysłoniły nawet praktyki nazizmu. „Hitler był fanatykiem i to dużym na tle swych świąt, ale komuniści są jeszcze większymi fanatykami” – mówiono. Co znamienne, również urzędnik Ministerstwa Informacji i Propagandy jesienią 1945 r. przyznawał w poufnym raporcie: „doszło do pewnej inflacji świąt i uroczystości w ostatnim czasie”.

Jeszcze gdy trwała wojna, rządzący zadbali, aby na odzyskanych terenach odbywały się defilady, wiece, pochody. Urzędowe wytyczne precyzowały, które wydarzenia historyczne, postaci bohaterów narodowych, ludowe obrzędy i obyczaje cechowe powinny okazać się bliskie obywatelom. Nowe rytuały miały zatrzeć pamięć o świętach przedwojennych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną